Rząd przyjął budżet. Samodzielnie! Chwała mu za to. Wreszcie coś zrobił. Podobno mamy płacić mniej podatków. Ciekawe w jaki sposób, skoro wczoraj w TVN w programie ekonomicznym eksperci twierdzili, że statystyczny Polak zapłaci w przyszłym roku o 800 złotych więcej. Czyżby aż tak wzrosły nam płace?
Pocieszające, że od przyszłego roku będą dwie stawki podatkowe. Ale to już nie jest zasługą tego rządu a poprzedniego, bo o podatku liniowym rządzący jakoś zapomnieli i co któryś wystąpi to podaje odleglejszą datę wprowadzenia jednej stawki podatkowej.
Od stycznia powinny zacząć się wypłaty pierwszych emerytur z drugiego filara. Wszystkie rządy o tym wiedziały a nic nie jest jeszcze przygotowane. Obecny rząd też nic nie robi tylko szuka winnego. Pewnie wyda nową białą księgę. Tak jak w przypadku stoczni. Długo, ciężko pracowali po to żeby zamiast planu ratowania wydać „Białą Księgę”. „To nie my, to oni”. A miało być tak dobrze.
No i ostatni wyczyn naszego Premiera. Kastrowanie. Nie wiem czy to dobry sposób na pedofilię, wiem, że głupi, ale że to pomysł Słoneczka Peru to żaden autorytet nie powie tego głośno.
Robi się coraz bardziej dziwnie, więc przyszła pora na chłopca do bicia, znaczy się koalicjanta. Trzeba społeczeństwu pokazać, że car jest dobry tylko urzędnicy durnie.
Czyli PO jest cacy, ale ma kiepskiego koalicjanta, przez którego są same kłopoty i nie może być tak dobrze jak miało być.
Ech ta nasza rzeczywistość miłości i zaufania.
P.S. Fajny post wczoraj przeczytałem i fajne komentarze. Prawie wszyscy mieli dobrą zabawę. Ale był wyjątek. Pani Renatka walnęła jak rzeźnik świńską …. w blat, recenzją komentarzy.
No cóż, niektórzy tkwiąc na posterunku tracą nawet tę odrobinę poczucia humoru.


Komentarze
Pokaż komentarze