No sprowokował mnie! Michnik mnie wkurzył (nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz). Nie będę się rozwodził nad całym jego wystąpieniem u Lisa bo po pierwsze już to zrobili koledzy bardziej niż ja sprawni w pisaniu, a po drugie że nie mam tyle czasu żeby poświecić go tyle ile by wymagało wystąpienie Nadredaktora.
Mnie chodzi o jeden wyłącznie wątek.
Emerytury SBeków.
Tyrada o zobowiązaniach Państawa i temu podobne duperele (przepraszam za słowo ale w tym kontekście tak to właśnie wygląda). Jakoś ani GW ani jej Nadredaktor ani słowem nie zająknęli się o tych zobowiązaniach wobec górników, nauczycieli czy innych z którymi Państwo umówiło się na wcześniejsze emerytury spowodowane trudnymi warunkami.
Nie zamierzam dyskutować o słuszności takiej umowy czy jej niesłuszności to temat na osobną publikację. Ja mówię o umowie między Państwem a obywatelem, którą Państwo chce teraz zmienić. Że chce zmienić to nie grzech. Niech zmieni. Niech powie że od powiedzmy 01.01.2009 każdy, kto zaczyna pracę w górnictwie (lub też innych branżach dotychczas objętych umową o wcześniejszych emeryturach), podejmuje ją na zasadach takich jak wszyscy inni obywatele.
No i będzie uczciwie. Ale zmiana wstecz?
To okazuje się że Esbecy są lepszą kategorią obywateli. Kastą, której Nadredaktor Michnik będzie bronił własną sempiterną jak legendarna Pani Chrzanowska Trembowli bo nie ośmielę się porównać go do św. Genowefy, która według legendy w ten sam sposób broniła Paryża.
Pan Michnik ma najwyraźniej PRLowskie pojęcie o honorze. Może ze sprawiedliwością i demokracją jest podobnie. Wszak sam się przyznaje do komunistycznych naleciałości.
P.S. Bardzo przepraszam, brak czasu nie pozwala mi na odpowiadanie na wszystkie komentarze podobnie jak i na częstsze pisanie.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)