0 obserwujących
12 notek
28k odsłon
  1046   0

Błądzić jest rzeczą ludzką (niestety...). Część II.

DLACZEGO UMYSŁ BŁĄDZI?

[UWAGA TECHNICZNA: Wszystkie łącza hipertekstowe w niniejszym poście prowadzą do Wikipedii. Linki do innych niż Wikipedia źródeł podaję w przypisach.]

[Większość propozycji, które niżej przedstawiam jest oparta na hipotezach psychologii ewolucyjne, o których udało mi się nieco przeczytać. Może niektóre koncepcje z tej dziedziny rozwijam tu zupełnie niepotrzebnie, jednak chciałem to zrobić w którymś ze wstępnych tekstów, gdyż informacje o nich - zwłaszcza bibliografia - może się przydać w przyszłych dyskusjach jako FAQ i chciałem to mieć w jednym miejscu. Z tego też powodu (tj. quasi-wstępności) pozwalam sobie napisać tekst o tak nieprzyzwoicie - jak na blogowe standardy - wielkich rozmiarach.]

Ludzki mózg jest narządem powstałym do pełnienia określonych funkcji adaptacyjnych, podobnie jak nerka czy oko. Funkcja mózgu to sterowanie ciałem, sterowanie w taki sposób, by owo ciało w danym środowisku uzyskało możliwie jak najwyższe dostosowanie (fitness). W praktyce oznacza to, że mózg wyewoluował jako instrument sterujący ludzkim ciałem - w realiach, w których ta ewolucja przebiegała - mający zapewnić sukces w "walce o byt", pozwalający "zjeść i nie dać się zjeść" oraz umożliwiający prowadzenie skutecznej machiavellicznej polityki społecznej [1]: nawiązywać sojusze opłacalne i zrywać nieopłacalne, wypracowywać sobie (i sojusznikom) jak najlepszą reputację i jak najskuteczniej szargać ją konkurentom, oszukiwać i nie dać się oszukiwać itd.; a to wszystko robić możliwie jak najmniejszym kosztem. Do tego właśnie przystosowany jest ludzki umysł, a nie do rzetelnego odkrywania prawdy o świecie czy prowadzenia uczciwych, konstruktywnych dyskusji. Rzetelna prawda o świecie i uczciwość liczą się o tyle, o ile przekładają się na wzrost dostosowania. A nie zawsze tak być musiało [np. zdobycie odpowiedniej ilości danych do rzetelnej analizy statystycznej było niemożliwe/zbyt kosztowne, więc bardziej opłacało się zastosować jakąś prostszą heurystykę; mózg jako bezbłędnie logiczny procesor mógł być zbyt kosztowny w utrzymaniu lub zbyt trudny do wyewoluowania, a przewaga selekcyjna, którą dawał była zbyt mała; kłamstwo się opłacało, a najskuteczniejszy kłamca to taki, który jest święcie przekonany, że kłamstwo, które powtarza jest prawdą - stąd opłacalność mechanizmów samooszukiwania się], stąd rzetelność i uczciwość nie są jego najmocniejszą stroną.

Zadania, które w realiach łowiecko-zbierackiej hordy pierwotnej mózg miał do rozwiązania często bardzo się różniły od tych, które ma do rozwiązania współcześnie (choćby abstrakcyjne logiczne czy matematyczne łamigłówki), stąd może mieć z nimi problemy [2].

Wreszcie warto pamiętać, że ewolucja nie jest żadnym przewidującym i działającym w określonym celu "inteligentnym projektantem", lecz bezmyślnym, automatycznym procesem uzależnionym od punktu wyjścia, sił działających presji (selekcyjnych, mutacyjnych, migracyjnych) i przypadku, podatnym na utykanie w "minimach lokalnych" i uleganie bezsensownym "trendom" (np. generującemu anatomiczne i behawioralne kurioza - a czasem wręcz upośledzenia - doborowi płciowemu), a nade wszystko - nie działającym w "interesie" osobnika, a tym bardziej gatunku, lecz w "interesie" genów. Stąd wiele biologicznych struktur, to z inżynieryjnego punktu widzenia zwykłe partactwa.[3]

Tak więc można oczekiwać, że ludzki umysł niejako z natury nie najlepiej będzie się nadawał do uczciwego i racjonalnego rozumowania, a część jego skłonności do popełniania błędów logicznych i poznawczych to w rzeczywistości adaptacje "z premedytacją" zainstalowane w nim przez ewolucje: tanie heurystyki wyspecjalizowane do radzenia sobie w specyficznych warunkach, w jakich żyli ludzie pierwotni oraz mechanizmy samooszukiwania działające na użytek "inteligencji machiavellicznej".

 

  • Logika

Przykładowym eksperymentem demonstrującym trudności ludzkiego umysłu z logiką jest klasyczne już Zadanie Wasona [4]. Jest to prosta łamigłówka, której - o dziwo - większość testowanych osób (wliczając w to osoby, które odbyły uniwersytecki kurs z zakresu logiki formalnej) nie jest w stanie rozwiązać poprawnie*. Zadanie ma niniejszą treść:

Na stole ułożono 4 karty, o których wiemy, że na jednej stronie mają literę a na drugiej stronie - cyfrę: na pierwszej karcie widnieje litera "a", na drugiej - "b", na trzeciej cyfra "2", na czwartej - "3". Które karty musiałbyś odwrócić (odwracać tylko te, które niezbędnie trzeba odwrócić), aby sprawdzić następujące twierdzenie: "Jeśli na karcie z jednej strony widnieje samogłoska, to z drugiej strony widnieje cyfra parzysta".

wason

Badania Ledy Cosmides i Johna Tooby pokazały jednak, że jeśli identyczne pod względem struktury [5] zadanie wyrazi się nie za pomocą abstrakcyjnych symboli, lecz za pomocą problemów nawiązujących do "sytuacji życiowych" (zwłaszcza uwzględniających kategorie kosztów, korzyści i wymiany społecznej - sprowadzające się do "szukania oszusta"), to badani uzyskują wyniki nieporównywalnie lepsze. Np.:

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale