To i owo
Przez poznanie do poznania...
43 obserwujących
1135 notek
750k odsłon
  126   0

Demokracja, real polityk, bezpieczeństwo

Demokracja, real polityk, bezpieczeństwo

Rozważanie talmudyczne – D. S. R.

Piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami.

Czasami działania w dobrej wierze przynoszą skutek inny od zamierzonego. Z drugiej strony, żeby  zło zatriumfowało, wystarczy, by dobrzy ludzie niczego nie robili.

Co robić żeby był świat lepszy jednocześnie tym działaniem nie zaszkodzić lub nie pogorszyć występującej sytuacji. Tyle lat narzekano na reżimy autorytarne w krajach arabskich:

 Tunezja - Zin Al-Abidin Ben Ali, Libia - Mu’ammar al-Kaddafi , Egipt - Muhammad Husni as-Sajjid Mubarak, Syria- Baszszara al-Asada, Iran - Saddam Husajn Abd al-Madżid at-Tikriti, Afganistan – Talibowie….

Czy usunięcie lub próba usunięcia tych dyktatorów polepszyła sytuacje w tamtych państwach?

Sytuację w świecie?

Moim skromnym zdaniem – pogorszyła. Dlaczego? Przecież było tyle dobrych chęci….

Przecież miała tam być wprowadzona demokracja, najlepszy choć niedoskonały ustrój polityczny w świecie, ludzie mieli sami decydować o sobie.

Polska po 1989 roku wykorzystała swoją szansę przystąpiła do NATO, do Unii Europejskiej zrobiło się lepiej i bezpieczniej dla Polaków. Uważam, że ten okres trwał umownie do przyjęcia Traktatu z Lizbony.

Po przyjęciu traktatu rozwarły się nożyce bezpieczeństwa. Aspekty gospodarcze dawały korzyści Polsce, aspekty polityczne zagroziły istocie podmiotowości Polski.

Ponadto okazało się, że mamy w kraju opozycję która nie jest zainteresowana utrzymaniem podmiotowości Polski.

Totalna opozycja mówiła, że chce:

- wyrzucić Polskę z NATO,

- wyrzucić Polskę z UE,

- nałożyć finansowe kary na Polskę,

- nie uznawać wyroków Polskiego Trybunału,

- nie uznawać wyroków polskich Sądów,

- zamknąć kopalnie w Turowie,

- wpuści na obszar państwa polskiego islamskich emigrantów.

Próbują niszczyć rządzących, wykorzystując niepotwierdzone zarzuty niewłaściwego zachowania, niektóre z tych zarzutów są prostymi kłamstwami. Wiara nie jest dowodem.

Z przykrością muszę stwierdzić, że Oni nienawidzą Polski, nienawidzą nas. Nic nas z nimi nie łączy. Chorują na ojkofobię, ksenofilię.

Całkowicie wyzbyli się poczucia wspólnoty ze społeczeństwem polskim oraz nie czują odpowiedzialności i jakichkolwiek zobowiązań w stosunku do Polaków . Głównym uczuciem, przejawiającym się w procesie myślowym opozycji jest egoizm, objawiający się skupieniem przede wszystkim na własnych interesach oraz przeświadczeniu o nieistnieniu konieczności odpowiadania przed kimkolwiek.

W przypadku Totalnej Opozycji w Polsce anomia przechodzi w dewiacje związane z atakiem na polskość, Kościół, rodzinę. 

Anomia Totalnej Opozycji osłabia jakość życia politycznego w Polsce.

Wielu polityków opozycji jest gotowych zrobić każde najgorsze świństwo. 

Polityka w dojrzałej demokracji jest jak gra.

Lepiej gdy, gra ma punkt początkowy i końcowy. Przestrzega zasady, uznaje granice i ma zwycięzców i przegranych, jak  większość sportów. Tak często jest w polityce: są kampanie, wybory, zasady, przepisy, zwycięscy i pokonani kandydaci.

Ale są też nieskończone gry. Nie mają one punktu startu ani linii mety, nie mają wyraźnych zwycięzców i przegranych, nie mają uzgodnionych zasad ani granic. Taka jest sztuka.

Tak samo jak muzyka i literatura. Wielcy i mali artyści zmieniają zasady.

Taka może być dobra polityka, gdy wznosi się ponad oczekiwania opinii publicznej i określa swoją wizję w szerszych kwestiach sprawiedliwości, równości i zdrowia moralnego społeczeństwa.

Edukacja jest grą skończoną, gdy koncentruje się na wynikach egzaminów i kwalifikacjach, lub może być grą nieskończoną, gdy dotyczy szerokiego i dogłębnego zrozumienia oraz rozwoju osobowości.

Gry skończone są rozgrywane, aby wygrać. Nieskończone gry są rozgrywane dla rzeczy wielkich.

Gry skończone są zwykle rozgrywane przed jakąś publicznością. Nieskończone gry są partycypacyjne. Angażujemy się w nie, ponieważ nas zmieniają. Van Gogh nie musiał sprzedawać obrazów, aby uznać sztukę za wartościową. Beethoven nie szukał popularności, kiedy pisał swoje późne sonaty i kwartety. Bolesław Prus nie miał na celu bestsellera, kiedy pisał Lalkę.

W grach jest potrzebna dobra konkurencja.

Politolodzy od dziesięcioleci argumentowali, że konkurencja jest podstawowym składnikiem odpowiedzialnego systemu partyjnego, tak że kiedy jedna partia dominuje w sprawowaniu władzy inne są w opozycji i przy dobrych pomysłach wspierają, a przy złych krytykują...

 W grach jest potrzebny dobry dyskurs.

Wiele instytucji prywatnych i publicznych podejmuje decyzje w oparciu o przemyślany dyskurs. Przed działaniem zbiorowym, przed głosowaniem, zwykle pojawia się uzasadniony dyskurs, przynajmniej w aspiracjach.

Wielkie gry polityczne budowane są na kompromisie. Kompromis opiera się na założeniu, że życia w kwitnącej społeczności nie można rozwijać, gdy toczy się gra o sumie zerowej. W rzeczywistości czasami najlepiej nie grać w żadną grę.

Każdy kompromis to straty moralne ale dobry polityk potrafi je zawsze minimalizować. W polityce nigdy nie należy mówić, nigdy... 

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale