Anonimowy, ale wiarygodny informator z kół zbliżonych do gabinetu politycznego doradcy technicznego asystenta sekretarza dzielnicowego komitetu młodzieżówki partii rządzącej, donosi nam o najnowszym, rewolucyjnym planie polskiego rządu.
Otóż, rozgłoszona niedawno informacja o powstaniu Polskiej Agencji Kosmicznej nie jest, jak uważano, hucpą, ponurym dowcipem, ani prowokacją koalicjanta, przerażonego wizją oderwania od źródła zarobków (którym są - zgodnie z odwieczną tradycją wsi polskiej - urzędy, posady, rady nadzorcze i stanowiska eksperckie).
Nie jest również dowodem, że obecnie rządzący politycy są wyje...chani w kosmos.
Powołanie polskiej Agencji Kosmicznej jest elementem szerszego planu, długoletniej strategii, która ma całkowicie odmienić status polskiego państwa i trwale ugruntować jego nową pozycję na międzynarodowej arenie.
Natychmiast po powołaniu Agencji, wyposażeniu jej urzędników w szerokie prerogatywy (prawo do "odrolniania" gruntów, zakładania podsłuchów, prowadzenia kontroli skarbowej, eksmisji lokatorów, kontroli prędkości pojazdów na drogach lokalnych), obsadzeniu nowo utworzonych stanowisk ekspertami, dostarczonymi przez współrządzące partie, opracowaniu procedur zarządzania nieważkością i ustaleniu wysokości opłat za zużywanie wody i tlenu, Agencja dokona strategicznej inwestycji.
Polski rząd odkupi od Federacji Rosyjskiej kosmodrom w Bajkonurze.
Polacy, jako gospodarze obiektu, będa odpowiadać za zarobki personelu, zaopatrzenie go w żywność i środki pierwszej potrzeby, utrzymanie terenu i obiektów, ochronę i rekultywację środowiska, odszkodowaia dla spadkobierców pierwotnych właścicieli gruntu, zajętego przez kosmodrom, oraz będą ponosić koszty serwisu, wykonywanego przez rosyjskie firmy. Oczywiście, personel też pozostanie rosyjski, trudno wszak znaleźć kogoś, kto dorównałby tej nacji pracowitością i rzetelnością (kwestiami fachowości, jak wiemy, nasz rząd się nie zajmuje).
Z kosmodromu będą startować rakiety rosyjskie, realizujące amerykański program kosmiczny.
Ponieważ każdy start komercyjnego satelity, czy lot na Międzynarodową Stację Kosmiczną ma nieocenioną wartość marketingową i stanowi reklamowy magnes o wielkiej sile przyciągania przedsiębiorców, zainteresowanych wykorzystaniem, taniej, polskiej siły roboczej, za każdy start rakiety Agencja bedzie płacić Federacji Rosyjskiej 5 mld Euro. W rozliczenia między Ruskimi i Jankesami, jako ludzie kulturalni nie wnikamy.
W ten sposób Polska dołączy do elitarnego klubu mocarstw kosmicznych, a jej wypłacalność stanie się podstawą geopolitycznej równowagi, oraz filarem światowego pokoju. I jeśli dzis Polska jest perłą w koronie Unii Europejskiej (tak jak dawne Indie były perłą Korony brytyjskiej), tak dzięki opisanej wyżej inicjatywie, nasz kraj uzyska ten sam status na rozległych przestrzeniach Eurazji.
Czy można sobie wyobrazić piękniejsze ukoronowanie wysiłków klasy nam obecie rządzącej?
P.S. I nikt mi nie powie: "jeszcze jeden frajer dał się nabrać na wrzutę z Pendolino".


Komentarze
Pokaż komentarze (8)