Black Friday co roku przyciąga klientów obietnicami ogromnych przecen. -30%, -50%, a czasami nawet -70% wygląda kusząco, szczególnie gdy promocji towarzyszy komunikat „tylko dziś” albo licznik odmierzający czas do końca oferty.
Problem w tym, że wysokość rabatu nie zawsze mówi nam, czy faktycznie mamy do czynienia z dobrą okazją. Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na przekreśloną cenę, warto poświęcić kilka minut na sprawdzenie, ile produkt kosztował wcześniej i ile kosztuje u konkurencji.
Sprawdź historię ceny
To jedna z najważniejszych rzeczy podczas Black Friday.
Jeżeli telewizor kosztuje obecnie 2999 zł zamiast 3999 zł, na pierwszy rzut oka wygląda to na świetną promocję. Nieco inaczej spojrzymy na ofertę, jeśli okaże się, że jeszcze kilka tygodni wcześniej ten sam model regularnie można było kupić za 3099 zł.
Warto korzystać z porównywarek cenowych oraz narzędzi pokazujących historię zmian cen. Szczególnie przy elektronice, AGD, sprzęcie komputerowym czy telefonach pozwala to szybko ocenić, czy obniżka rzeczywiście jest atrakcyjna.
Nie sugeruj się samym procentem rabatu
„-50%” działa na wyobraźnię znacznie lepiej niż informacja, że oszczędzamy 40 zł. Dlatego procentowe rabaty są jednym z najczęściej eksponowanych elementów reklam.
Najważniejsza powinna być jednak cena końcowa.
Produkt przeceniony o 20% w jednym sklepie może nadal kosztować mniej niż ten sam produkt reklamowany z rabatem 40% u konkurencji. W Black Friday warto więc porównywać konkretne kwoty, a nie wielkość czerwonych napisów na banerach.
Porównaj kilka sklepów
Nie zakładaj, że sklep reklamujący „Black Friday” automatycznie oferuje najniższą cenę.
Przy droższych zakupach dobrze jest otworzyć kilka ofert jednocześnie i porównać nie tylko cenę produktu, ale również koszt dostawy, warunki zwrotu, długość gwarancji czy ewentualne dodatkowe korzyści.
Czasami różnica wynosząca kilkadziesiąt złotych znika po doliczeniu przesyłki. Innym razem sklep z nieco wyższą ceną oferuje dodatkowy produkt albo darmową dostawę.
Uważaj na presję czasu
„Zostały tylko 2 sztuki”.
„Promocja kończy się za 14 minut”.
„37 osób ogląda teraz ten produkt”.
Takie komunikaty mają skłonić nas do szybszego podjęcia decyzji. Czasami rzeczywiście pokazują realną dostępność produktu, ale nie powinny zastępować spokojnego sprawdzenia oferty.
Jeżeli zakup nie był wcześniej planowany, warto zadać sobie jedno proste pytanie: czy kupiłbym ten produkt również wtedy, gdyby nie miał wielkiego napisu „PROMOCJA”?
Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, być może największą oszczędnością będzie po prostu rezygnacja z zakupu.
Zrób listę przed rozpoczęciem wyprzedaży
Black Friday najbardziej opłaca się wtedy, gdy wcześniej wiemy, czego szukamy.
Jeżeli planujemy zakup ekspresu do kawy, laptopa czy nowych słuchawek, możemy wcześniej wybrać dwa lub trzy modele i zapisać ich aktualne ceny. Gdy pojawią się promocje, znacznie łatwiej będzie ocenić, czy oferta rzeczywiście jest wyjątkowa.
Bez przygotowanej listy łatwo natomiast kupić coś tylko dlatego, że wygląda na przecenione.
Sprawdzaj dokładnie model produktu
To szczególnie ważne w przypadku elektroniki.
Dwa telewizory, laptopy albo smartfony mogą wyglądać niemal identycznie, ale różnić się oznaczeniem modelu, rokiem produkcji, ilością pamięci czy wyposażeniem.
Porównując ceny, upewnij się więc, że rzeczywiście porównujesz ten sam produkt.
Nie każda dobra promocja musi mieć gigantyczny rabat
Paradoksalnie jedna z najlepszych ofert podczas Black Friday może wyglądać mało efektownie.
Jeżeli popularny produkt przez kilka miesięcy kosztował około 2000 zł, a nagle można kupić go za 1699 zł, mamy realną oszczędność 300 zł. Na banerze pojawi się jednak tylko około 15% rabatu.
Dlatego podczas zakupów bardziej opłaca się patrzeć na rzeczywistą różnicę w cenie niż na wysokość procentowej przeceny.
Black Friday może się opłacać, ale warto zachować chłodną głowę
W okresie największych wyprzedaży rzeczywiście można znaleźć bardzo dobre oferty. Problem pojawia się wtedy, gdy promocja staje się ważniejsza od samego produktu.
Najprostsza zasada jest więc taka: najpierw sprawdź, ile dana rzecz kosztowała wcześniej, później porównaj ją z innymi sklepami, a dopiero na końcu podejmij decyzję.
Black Friday powinien być okazją do kupienia taniej rzeczy, której naprawdę potrzebujemy - a nie pretekstem do wydania pieniędzy tylko dlatego, że obok ceny pojawiło się „-50%”.


Komentarze
Pokaż komentarze