Niedawno francuskie władze wstrzymały na jakiś czas obrót lekiem hormonalnym Diane 35, używanym często jako antykoncepcja. Stało się to po tym jak stwierdzono śmierć czterech Francuzek w wyniku przewlekłego przyjmowania tego leku (na skutek powikłań zakrzepowo-zatorowych) i 125 przypadków ciężkich powikłań zakrzepowych.
Diane 35 należy do tzw. dwuskładnikowych preparatów hormonalnych. Preparaty te zawierają dwie substancje hormonalne; jedną substancję z grupy estrogenów (zwykle jest to etynylestradiol) i jedną z grupy progestagenów. Wyróżniamy cztery generacje preparatów hormonalnych dwuskładnikowych, w zależności od substancji z grupy progestagenów. W przypadku preparatu Diane 35 skład jest następujący;
· Z grupy estrogenów etynylestradiol w dawce 0,035 mg
· Z grupy progestagenów octan cyproteronu w dawce 0,02 g
Preparaty hormonalne dwuskładnikowe bywają stosowane np. w zaburzeniach miesiączkowania (np. przy nieregularnych cyklach), w leczeniu hirsutyzmu lub łysienia androgennego u kobiet a także są stosowane profilaktycznie w okresie menopauzy, szczególnie w leczeniu i profilaktyce osteoporozy związanej z okresem menopauzy. Niestety, te preparaty bywają często wykorzystywane również jako antykoncepcja. Jest to bardzo duży problem zwłaszcza w przypadku młodych dziewcząt, gdyż młode osoby są bardziej narażone na wymienione wyżej w artykule powikłania zakrzepowo-zatorowe, które są jednym z głównych działań niepożądanych tych środków.
Dlatego właśnie zastanawia mnie zdziwienie tą sytuacją we Francji. Mnie osobiście wydaje się, że Diane 35 był po prostu pechowym preparatem, taka sytuacja mogła zdarzyć się w przypadku każdego takiego preparatu. W tej sytuacji ludzie jednak powinni zadać sobie pytanie nad dalszym celem stosowania antykoncepcji. Na pewno nie warto by środki lecznicze były przyjmowane w celach innych (m. in. antykoncepcyjnych). Oczywiście koncernom farmaceutycznym jest na rękę promowanie tych leków jako „antykoncepcji” i namawianie kobiet do stosowania antykoncepcji, gdyż zwiększa to obrót tymi lekami, a co za tym idzie wpływy koncernów. Dlatego na koncerny nie ma co liczyć w tej sytuacji. Zachęcam każdego czytelnika z osobna do upowszechniania tego poglądu na temat preparatów dwuskładnikowych. Lekarze powinni częściej odmawiać wypisywania recept w przypadku antykoncepcji, jednak oni sami nic nie zdziałają, a już tym bardziej nie farmaceuci.
Na koniec przytoczę jeszcze niedawne słowa szefa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych;
„Przypominamy, że preparat Diane 35 jest w Polsce zarejestrowany u kobiet w leczeniu chorób androgenozależnych takich, jak trądzik, zwłaszcza postać nasilona i postacie połączone z łojotokiem, stanem zapalnym lub powstawaniem guzków (acne papulopustulosa, acne nodulocystica), łysienie androgenne oraz łagodne postacie hirsutyzmu, a nie jako środek antykoncepcyjny.”
Celem przytaczania przeze mnie tych słów nie jest wciągnięcie Pana Prezesa w mój artykuł czy wykorzystywanie jego autorytetu. Po prostu uznałem że te słowa powinny dać nam wszystkim do myślenia.
P.S. Uwaga!!! Artykuł ten jest materiałem publicystycznym, nie może być w żadnym wypadku uznawany jako źródło fachowej wiedzy medycznej.



Komentarze
Pokaż komentarze