Postanowiłem wziąć udział w przyszłorocznych wyborach Prezydenta RP. Stanę do nich jako kandydat niezależny, obywatelski.
Uczynię tak z trzech powodów:
• debatę publiczną trzeba skierować na inne tory. Dziś podporządkowana jest walce o władzę. Kto z dzisiejszą polityką wiąże swoje starania o awans życiowy, swoje marzenia i plany? Kogo podrywa ona do lotu? Do ważnych dla ludzi celów zmierzamy opieszale, marnujemy szanse oraz talenty i kreatywność Polaków, zadłużamy przyszłe pokolenia. Pozostawienie kolejnej kampanii wyborczej partiom odpowiedzialnym za tę sytuację tylko pogłębi problem;
• Polakom trzeba przywrócić wiarę, że publiczne wyrażanie swego zdania ma sens i przynosi skutki. Dominujące partie wspólnym wysiłkiem rugują z przestrzeni publicznej inne ugrupowania polityczne, organizacje społeczne, inicjatywy obywatelskie. Wśród obywateli narastają dystans i obojętność wobec polityki. Polityka bez ludzi to absurd i klęska demokracji;
• potrzebna jest propozycja prezydentury niezależnej. Moje spotkania z Polakami potwierdziły, że oczekują oni alternatywy dla tandemu Tusk - Kaczyński. Obecna prezydentura jest przedmiotem powszechnej krytyki, Platforma zaś, źródłem rosnącego rozczarowania. Kolejne wydarzenia ujawniają arogancję i narcyzm typowe dla partii władzy, potwierdzają słuszność mojego rozstania z tym ugrupowaniem. Alternatywy nie stworzą partyjni kandydaci. Może nią być tylko propozycja ponadpartyjna.
Brak oferty niezależnej prezydentury byłby przejawem słabości naszej demokracji oraz moim osobistym zaniechaniem.-Dlatego rozpoczynam przygotowania do wyborów. Stworzę pole dla obywatelskiej aktywności i zaangażowania - zgromadzę ludzi. Do debaty wniosę sprawy życiowo ważne dla Polaków. W kampanii wyborczej przedstawię model prezydentury niezależnej, ponadpartyjnej, otwartej, z wizją przyszłości i przekonam do niego wyborców. Wierzę, że przyniesie to pożytek Rzeczypospolitej.
Warszawa, 21 grudnia 2009 r.
* niniejszy blog jest neutralny politycznie i nie jest blogiem Andrzeja Olechowskiego;
oficjalny blog jest: wejdź tutaj.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)