-
@Guy i FawkesA zna Pan kulisy zachowania się Komorowskiego jeśli chodzi o fakt miejsca jego pobytu w chwili powzięcia informacji o katastrofie TU154M z Prezydentem Kaczyńskim, jego małżonką i pozostałymi 94 członkami polskiej oficjalnej delegacji w dniu 10.04.2010 roku?
Dziennikarka francuska z dziennika "Le Monde", Pani Marion Van Renterghem, przeprowadziła wywiad z Bronisławem Komorowskim, który ukazał się na łamach tego pisma 14.04.2010 roku.
"Extrait :
Le successeur de Lech Kaczynski, Bronislaw Komorowski, continue d'assurer la présidence de la Diète tout en préparant sa campagne électorale. Samedi 10 avril, Bronislaw Komorowski se trouvait en vacances dans sa maison de campagne de la région de Mazury (nord-est de la Pologne) quand le ministre des affaires étrangères, Radek Sikorski, l'a prévenu. L'avion du président polonais et d'une partie de l'élite nationale venait de s'écraser à Smolensk (Russie), où Lech Kaczynski s'apprêtait à commémorer le massacre de Katyn de 1940. Le président de la Diète, la chambre basse du Parlement, a demandé à son fils de l'aider à repasser sa chemise, il a enfilé un costume sombre et filé vers Varsovie."
http://www.lemonde.fr/cgi-bin/ACHATS/acheter.cgi?offre=ARCHIVES&type_item=ART_ARCH_30J&objet_id=1120703
Dlaczego ten wywiad jest tak ważny?
Ano dlatego, że w tym wywiadzie Pan Bronisław Komorowski kłamie, a my zadajemy sobie pytanie dlaczego i w jakim celu to czyni?
Na czym polega to kłamstwo?
Polega ono na tym, że w wywiadzie, którego skrót zamieściłem powyżej(ze strony "Le Monde", do której link zamieściłem powyżej), B.Komorowski opowiada, że w chwili powzięcia informacji o katastrofie smoleńskiej(około godziny 9-tej rano w dniu 10.04.2010 roku) od ministra R.Sikorskiego, przebywał na urlopie z synem na Mazurach(Buda Ruska).
Pisał o tym też Pan Jacek Żakowski na łamach "Polityki".
Oto fragment:
(Polityka - nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24; s. 12-13,Po katastrofie)
Jacek Żakowski
Czy Marszałek daje radę?
Dwa tygodnie temu Bronisław Komorowski miał prezydenturę w kieszeni. Teraz, żeby wygrać, musi udowodnić, że potrafi sprostać wyzwaniu dużo trudniejszemu niż prezydentura i jakakolwiek inna znana dotąd polityczna funkcja. Musi się sprawdzić w roli, która nigdy wcześniej w Polsce nie istniała.
Kiedy prezydencki samolot rozbił się pod Smoleńskiem, marszałek był w swoim letnim domu w Budach Ruskich na Pojezierzu Suwalskim. Dobre cztery godziny jazdy od Warszawy. Sytuacja zaskoczyła go tak samo jak wszystkich. Z tą może niewielką różnicą, że jako marszałek i jeden z twórców konstytucji dobrze wiedział, co mówi ona o takiej sytuacji. Ale konstytucja jest w tej sprawie niezwykle lakoniczna. „Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczpospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczpospolitej w razie: 1. śmierci Prezydenta Rzeczpospolitej”. Nic więcej konstytucja nikomu nie powie.
Bronisław Komorowski mógł więc swoją nową rolę zrozumieć rozmaicie. Mógł uznać, że teraz to on jest prezydentem. Mógł poczuć się p.o. Prezydenta. Wybrał – jak się wydaje – wariant najskromniejszy. „Wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczpospolitej”. Nie prawa. Nie rolę. To znaczy, że w ramach nowej funkcji ma robić tylko to, co jest przed wyborami rzeczywiście niezbędnie konieczne. Ani słowa więcej. Ani kroku dalej.
Tamtej soboty dzwoni do szefa Kancelarii Sejmu. Prosi o ekspertyzy i szybkie skrzyknięcie pracowników do biura. Rzecznik marszałka pędzi samochodem z Poznania. Trzy razy zatrzymują go policyjne radary. Prośba o policyjną asystę na sygnale w grę nie wchodzi; swojemu kierowcy Komorowski też nie pozwala używać koguta."
..........
Tymczasem w dniu katastrofy, Kancelaria Sejmu podała oficjalny komunikat, który powtórzyły wszystkie media elektroniczne i tradycyjne, że Marszałek powrócił do Warszawy z Trójmiasta o godz.10.25(1 godzina i 25 minut od powzięcia informacji o katastrofie, więc musiał wracać transportem lotniczym, a ponieważ w tym samym czasie z Trójmiasta do Warszawy wracał rządowym helikopterem Pan Premier Tusk(komunikat Kancelarii Premiera), więc zapewne wracali razem. Powrót samochodem z Budy Ruskiej i to "bez koguta" jak opowiada J.Żakowski w "Polityce" zajęłaby "Dobre cztery godziny jazdy od Warszawy")
Np.link do jednego z licznych portali:
"10.25 – Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski wraca Trójmiasta do Warszawy – poinformowała kancelaria marszałka. "
http://www.mmtrojmiasto.pl/blog/entry/5239/Katastrofa+w+Smole%C5%84sku+minuta+po+minucie.html
i wiele, wiele innych źródeł.
Przejęcie obowiązków p.o. prezydenta nastąpiło ok. godziny 12-tej(ze złamaniem przepisów Konstytucji)
Zachodzi pytanie, dlaczego Komorowski kłamał o miejscu pobytu w noc poprzedzającą katastrofę?
Co robił tam i to akurat wtedy, gdy równocześnie przebywał tam Donald Tusk?
Są też inne wątpliwości na temat okoliczności przejęcia stanowiska p.o. prezydenta przez Komorowskiego.
Słynne orędzie , które wygłosił o godz. 20-tej ukazało się na stronie TVP INFO z godz. 5.57
http://74.6.239.67/search/cache?ei=UTF-8&p=w+tych+trudnych+dniach+badzmy+razem&fr=yfp-t-701&u=tvp.info/informacje/polska/w-tych-trudnych-dniach-badzmy-razem/1643874&w=w+tych+trudnych+dniach+badzmy+razem&d=ftMhFO_EUpZQ&icp=1&.intl=us&sig=UurUS0TPYrDCfluV3ZzhVw--
(link już nie działa, ale jest jego zmieniona wersja z datą 11.04.2010 i godz.6.13)
Albo informacja o ogłoszeniu żałoby narodowej przez Komorowskiego, które to ogłoszenie odbyło się o 13.40, a na stronie TVN Warszawa wisiało już z godz.11.25
http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1651588,0,1,zaloba_po_katastrofie_imprezy_odwolane,wiadomosc.html
Widać z tego, że całe to przedstawienie z pospiesznym i bezprawnym przejmowaniem władzy było wcześniej przygotowane i rozpisane na role. -
@GuyCO możemy zrobić w związku w tym wszystkim co się wokół nas dzieje, czyli nierządem PO?
Zacznijmy od takiego rozwiązania: Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza w kwestii powołania niezależnej komisji w sprawie zbadania katastrofy smoleńskiej - od dawna mówię.
Potrzeba tylko 100 tys. podpisów.
Ty autorze jako osoba znająca się na Konstytucji możesz mi odpowiedzieć czy taką inicjatywa może być wykorzystana do podjęcia stosownych działań w tej sprawie i wykorzystać do powołania tej inicjatywy a dalej stosownej uchwały 300 tys podpisów zebranych w celu powołania takiej niezależnej komisji przez Stowarzyszenie Rodzin Ofiar Katastrofy.
Pisze o tym Pani Zuzanna Kurtyka i o dalszych działaniach jakie Stowarzyszenie podjęło i gdzie je skierowało
http://www.blogpress.pl/node/6163
Tylko niestety jest to petycja a nie jak wspomniałem Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza.
Czy Taka inicjatywa mogłby być tak olewana przez rządzących: premiera, marszałków, prezydenta, trybunał konstytucyjny???
Tak się działo dotychczas z petycją PIS w sprawie powołania takiej komisji czy też petycją profesora Trznadla.
Czy i jak możemy uruchomić taką inicjatywę?
Na ile może być ona skutecznym narzędziem walki z nierządzem rządu?
Dalej już powinno być łatwiej (z górki), z innymi ustawami w kwestii śledztwa w sprawie katastrofy, ustawami zajmującymi się skontrolowaniem odpowiednich urzędów w prokuraturą włącznie i wyciągnięciem odpowiedzialności w stosunku do wszystkich winnych, włącznie z postawieniem odpowiedzialnych przed Trybunałem Stanu.
Proszę o odpowiedź kto i w jaki sposób skutecznie może skorzystać z tej inicjatywy i czy można to zrobić wykorzystując te 300 tys. podpisów, czy trzeba je zebrać od nowa ze względu na charakter podejmowanych działań.
To co się w tym kraju wyprawia wymaga podjęcia takich kroków. Czy te o które pytam są właściwymi??
Pozdrawiam
http://spisekprochowy.salon24.pl/245053,kulisy-zamachu-stanu-po-smolensku#comment_3475938
ANEKSIK.
- Byłam dziś pod pałacem... WAŻNE.
komentarze: 49
- Okrucieństwo.
komentarze: 22
- WAŻNY TEKST. lektura obowiązkowa.
komentarze: 19
- O wściekłości słów kilka.
komentarze: 15
- Usunąć Kutza z polskiej polityki.
komentarze: 14


Komentarze
Pokaż komentarze