Amor patriae nostra lex!
Adhibe rationem difficultatibus. _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ Niemiec, Moskal nie osiędzie, Gdy jąwszy pałasza, Hasłem wszystkich zgoda będzie I Ojczyzna nasza.
38 obserwujących
475 notek
337k odsłon
356 odsłon

Durnowaty mit obalonej Komuny w dniu 4 czerwca 1989 roku

Wykop Skomentuj31

Minęła rocznica, kiedy jakaś naiwnie głupiutka pani spikerka w rządowej telewizji obwieściła bardzo egzaltowanym głosem:
- Dzisiaj skończył się Komunizm!

To kłamstwo pokutuje pośród ciemnego gminu do dziś dnia a nawet umieszczane jest w podręcznikach, gdzie funkcjonuje, jako konkretna cezura czasowa.
Niestety, to jeden wielki fałszywy mit o odzyskanej wolności, obalonej komunie itp. Nie było żadnego przełomu lub wielkiego wydarzenia.
Na szczęście po dwudziestu latach w to wierutne kłamstwo wierzą już tylko nieliczni: komuchy, nieuki, kretyni i zakłamani zwolennicy targowicy.

Totalnym tumanom, którzy lubują się w porównywaniu obecnych czasów do Komuny objaśniam na prostym przykładzie, jak bardzo się mylą:

Wyobraźcie sobie, (jeżeli to w ogóle możliwe), że Kaczyński proponuje wam:

W odniesieniu do Parlamentu
- Udział w wyborach, w których walczycie tylko o 35% głosów w Sejmie, gdyż 65% Kaczyński zagwarantował dla swojej partii i swoich koalicjantów. Walczycie, więc dzisiaj jedynie o 35% głosów maksimum, gdyż równie dobrze możecie mieć tylko 2% z tych 35% do podziału, czyli mniej więcej tyle, ile wynosiło ostatnie poparcie Kidawy-Błońskiej, (szacunkowo przypadnie wam około 3 do 4 mandatów w 460 osobowym Sejmie). A gdyby przyjąć poparcie dla Trzaskowskiego na poziomie ok. 20%, to moglibyście liczyć na około 33 mandatów w 460 osobowym Sejmie.
- W Senacie Kaczyński dopuściłby wolne wybory. Gdyż wcale nie zależałoby mu na zmianach a jedynie na przeciąganiu w czasie różnych decyzji np. o lustracji, rozliczeniach itp. Obstrukcja w Senacie traci sens w takim układzie.

W odniesieniu do Rządu.
Instytucje siłowe zajmują ci sami ministrowie, co obecnie. Pozostałe kluczowe stanowiska zajmują głownie członkowie PIS i jego koalicjanci. Jedynie kilka pomniejszych stanowisk otrzymają dobrani przez Kaczyńskiego i Macierewicza działacze opozycyjni, którzy kiedyś byli związani z PiS-em. Tym ludziom starannie dobranym oraz tajnym współpracownikom PiS, przydzieliłby około 6. stanowisk ministerialnych.

Prezydentem zostaje oczywiście Kaczyński, gdyż zgodziliście się na to przy Okrągłym Stole Bis.

Po akceptacji tych wszystkich uzgodnień w rządowej telewizji wychodzi panienka z okienka i obwieszcza:
- Dzisiaj skończył się Kaczyzm!

Od tego momentu wszystkie bałwany kolportują radosną nowinę o obaleniu Kaczyzmu a nawet umieszcza się stosowne wzmianki podręcznikach.
Pereira dostaje prawo do wydawania własnej "opozycyjnej" gazety, która szybko zdobywa spore grono wiernych czytelników. PiS zapewnia mu stosowne środki finansowe i materiałowe. Pereira staje się kluczową postacią opozycji - demiurgiem chwalących prawość ludzi honoru, a za kilkanaście lat otrzyma Order Orła Białego, który przyjmie w sandałkach, wyciągniętej koszuli oraz niedopitą flaszką wystającą z kieszeni.


Teraz sami sobie odpowiedzcie na pytania:
Czy totalne tumany cieszyłyby się dziś z takiej zmiany?
Czy uznałyby takie zmiany za sukces wagi państwowej?
Bo jeżeli nadal uważacie, że 4 czerwca 1989 został obalony Komunizm, to dzisiaj również powinniście przyjąć podobne warunki w ciemno i z pocałowaniem Kaczyńskiego w rękę.




Wykop Skomentuj31
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka