182 obserwujących
639 notek
1023k odsłony
  146   0

Adam Michnik: "Zrobiłem się taką wygodną spluwaczką"

Skok do innego fragmentu rozmowy z Michnikiem-

„Ale czy pan nie ma poczucia, że pan ma jakieś specjalne, bardzo subtelne poczucie sprawiedliwości, które tak pana odróżnia od naszego, albo od właściwego, takiego zwykłego, może prostackiego...

No wie pan, słyszę ten zarzut przynajmniej od 1964 r., że mam jakieś takie dziwne, specyficzne poczucie wolności, sprawiedliwości, demokracji, co mnie radykalnie odróżnia od ogromnej większości moich rodaków, którzy świetnie żyli z cenzurą, z konformizmem itd.”

Po pierwsze, należy odświeżyć Michnikowi pamięć – gdy w 1964 roku wrócił z trzymiesięcznego tournee po Europie, wspominał, że po rozmowach z włoskimi komunistami, oraz z francuskimi trockistami wrócił naładowany i chciał coś robić. Co ?  W tym czasie Modzelewski z Kuroniem zaczęli układać swój lewacki List do Partii – więc Michnik powinien pamiętać, jaka  to cenzura (wewnątrzpartyjna ) pętała myśli jego ówczesnych mentorów komunistycznych.

Może Michnik potrafi odszukać w "Liście do partii" śladowe ilości kuroniowej demokracji niesocjalistycznej. To po pierwsze, a po drugie … doprawdy, znakomita większość rodaków Michnika świetnie żyła z cenzurą i konformizmem (uwaga sarkazm) tylko On nie, on się dusił. Dusił się w towarzystwie Schaffa (Michnik uważał go wtedy za polskiego Żdanowa), Żółkiewskiego, Konwickiego, Kołakowskiego, Baczki   szczerych demokratów. Gdy waaadza ludowa odstawiła ich od koryta zaczęli się rozglądać za demokracją, czerpiąc garściami tantiemy za artykuły i wywiady w zachodniej prasie „dysydentów”.

Na koniec - słowa Michnika jak to on po rozmowach z komunistami włoskimi i trockistami francuskimi nabrał subtelnego poczucia sprawiedliwości, wymagają zdecydowanie osobnego wpisu. Z tym osobliwym michnikowym poczuciem sprawiedliwości zmagamy się od dziewiętnastu lat. I to jest jedna z przyczyn, że Michnik mówi, że dla „pewnej kategorii ludzi” zrobił się wygodną spluwaczką.

To tylko kilka myśli na …świeżo, dla Michnika, lepiej żeby milczał. Lis w programie udawał że pyta, ale podał mu rękę zadając następujące pytanie:  

Panie redaktorze czy pan nie cierpi na syndrom sztokholmski, ofiara utożsamia się z katem?I

Michnik powinien doczytać o syndromie, powinien doczytać czym jest mit i jak funkcjonuje, a trudniejsze pojęcia takie jak honor? Tego Michnik nigdzie nie doczyta. Zresztą za stary z niego koń na naukę. Zresztą sam mówił, że został wychowany na komunistę i internacjonalistę, więc po cóż mu we właściwym sensie używać „honoru”.

Tradycyjnie przepraszam za niejasności i literówki, ale doprawdy nie wytrzymałem, musiałem z lekka rąbnąć na odlew w nalanego Urbanem Michnika - a czasu mało. 

LINK: Michnik u Lisa: W Polsce wszystko jest możliwe, nawet zmiany na lepsze

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale