Każda katastrofa, w której giną ludzie jest tragedią. I nie ma znaczenia jakiej rangi jest człowiek, który zginął. Nie są ważne w godzinie śmierci jego wady ani zalety, sukcesy czy porażki..Ważny jest ból najbliższych, ich rozpacz i śmierć ich nadziei. Ważna jest przyszłość już bez tych, których kochano..
„Pozwólcie mi odejść do domu Ojca mojego...”
A jednak rodzi się gorycz, niezgoda, bunt..
Bo nasze małe, ludzkie spory, nasze kłótnie, emocje, nawet walki na słowa zaciekłe, nasze sympatie i antypatie, żarliwe wsparcie i niemniej żarliwy sprzeciw – dotyczą tylko żywych. Milkną w obliczu decyzji podjętych za nas i bez naszego udziału, uświadamiają nam naszą znikomość, naszą kruchość, naszą przemijalność, tymczasowość.
Jesteśmy tylko ludźmi.
I nie jest nam dany wybór.
Pozostaje pozwolić płynąć łzom i modlitwa.
Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie...


Komentarze
Pokaż komentarze (245)