Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer
224
BLOG

Enigma i dostęp do morza

Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer Polityka Obserwuj notkę 2

Krąży w internecie apel o podpisanie listu w sprawie powołania międzynarodowej komisji odnośnie wyświetlenia tajemnicy katastrofy smoleńskiej. Oczywiście podpisałem, bo od samego początku i do dziś tym bardziej uważam, ba - niemal jestem pewny - że był to zamach. Zaplanowany i przeprowadzony z diabelską dokładnością, choć z kolei typowo po sowiecku sknocony. Bo nie zadbano o szczegóły, nie zatroskano się o uwiarygodnienie wszystkiego, co mogło wyjść przy dokładnych badaniach. I oczywiście wyszło.

A poza tym - w nienawiści do wszystkiego co polskie, a w tym do Lecha Kaczyńskiego w szczególności -  strona sowiecka spaprała wszystko. I brzózkę, i wrak, i taśmy, i ziemię przekopaną rzekomo przez Kopaczową. Po prostu łgarstwo na łgarstwie, a teraz kiedy się okazało, że są niezbite dowody, że w szale oskarżeń posunięto się do do zupełnie nieprawdopodobnych zdarzeń, dziś robi się wszystko, aby jednak rządowe ustalenia były na wierzchu. Jeden z czołowych intelektualistów polskiego nierządu, rzecznik Graś,  właśnie w tej chwili oświadczył w radiu, że nie widzi potrzeby wznawiania prac komisji Millera. I tu się z tym panem całkowicie zgadzam: wznawianie tej komisji, to kolejne kłamstwa, przeinaczania, opieranie się na anodinie i powielanie wcześniejszych nieprawd. W tej sytuacji jedynie powołanie komisji międzynarodowej może ustalić smoleńską prawdę, może dojść do prawdziwych przyczyn katastrofy. Choć nasi natowscy sojusznicy zachowali się w kwestii kwietniowej katastrofy sprzed dwóch lat, jak ostatni tchórze. W tym głównie Amerykanie, bo tylko komisja z ich udziałem mogła doprowadzić do pełnego wyjaśnienia. I sowieci musieli by oddać wrak, czarne skrzynki, a  międzynarodowa komisja miała by prawo i obowiązek zażądać od sowietów   wszystkich aparatów, telefonów komórkowych, laptopów, gdzie zakodowane były tajne dokumenty i informacje państwowej wagi. Oczywiście polskie tuski dziś w tej sprawie ani drgną. Dla zachowania "dobrosąsiedzkich stosunków",  przyjaznej zgody, a przede wszystkim ze strachu przed putinem. A putiny wiedzą, że z Polską obecnej chwili, można w zasadzie wszystko zrobić. Sikorski na razie naszą suwerenność przekazuje tylko Niemcom, ale dlaczego miałby jej nie przekazać i sowietom?
  No tak, ale ta międzynarodowa komisja, to także głównie tylko polskie życzenie. A jakaż jest gwarancja, że Amerykanie, a za nimi cała  zachodnia Europa będzie chciała się wikłać w spór, który dla amerykańsko - europejskiej strony wydaje się być mocno wydumany, bo przecież sowieci wszystko wyjaśnili. Obwinili kogo trzeba, a więc polskiego generała, polskich pilotów, polską organizację,  beztroskę pasażerów, a Tusk to wszystko przyjaźnie i usłużnie przyklepał. Ciężko będzie dojść prawdy, ale trzeba dążyć do jej wyjaśnienia.
  Z drugiej strony: zachodni alianci z czasów wojny Polakom nie odpuścili. Był polski Tobruk, polski Narwik, polskie Monte Cassino;  było ujawnienie przez polskich szyfrantów tajemnicy Enigmy, ale kiedy przyszło do świętowania zwycięstwa, to alianci nie zaprosili nawet polskich żołnierzy do wspólnego maszerowania. Pułaski poległ pod Savannah w obronie Ameryki, Kościuszko, którego pomnik stoi u wejścia do amerykańskiej akademii wojskowej w West Point,  był także bohaterem obu krajów. I co z tego? Nic, najwyraźniej nic. A może my Polacy za wiele domagamy się od naszych sojuszników. Może to już tak ma być w historii naszego kraju, że Polak jest dla wszystkich. dla Polaka nikt. Chociaż... Dwaj amerykańscy prezydenci. Wilson i Reagan zrobili wiele dla Polski. Wilson po pierwszej wojnie zażądał dla Polaków dostepu do morza, i taki dostaliśmy. Reagan  zażądał wolnej Polski, i taką dziś mamy.  A że potem spieprzyliśmy wiele z tych naszych historycznych atutów, to już w dużej mierze nasza polska wina. A kto kazał polskiemu intelektualiście, wicepremierowi Pawlakowi płacić za sowiecki gaz - pięćset dolarów za tysiąc metrów sześciennych, podczas gdy Europa płaci sowietom 380 dolarów.  Kto kazał się ściskać Tuskowi z putinem nad ciałem Lecha? Albo dziś oficjalnie złorzeczyć Macierewiczowi, że rozwiązano wojskowe służby wywiadowcze, choć one były sowiecką agendą w naszym kraju. Albo że powołał zespół do uczciwego badania katastrofy smoleńskiej. I tak można by złorzeczyć do rana.
  Kończę z polityką, parę słów o nartach. Pojechaliśmy z Jackiem i z jego chłopakami na narty na kilka godzin na górę Chełm w Myślenicach. Odradzam! Góra całkowicie nieprzygotowania, nędznie wyratrakowana, trasa bardzo wąska, choć sąsiedni pas pusty, ale zablokowany. Powiem  że tak, to już się  w Europie na nartach nie jeździ. Mogę zrozumieć oszczędności właściciela, ale aby kosztem zdrowia narciarzy?

Zapiski z Krakowa, ale nie tylko. Jest także o Polsce, o świecie, o przyrodzie, górach i o nartach. Pisane na gorąco, a wydawcą jest mój przyjaciel, Jacek Nowak.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka