Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer
236
BLOG

Jemu i aureola nie pomoże

Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer Polityka Obserwuj notkę 0

"Panie, Ty widzisz i nie grzmisz", chciało by się zawołać, ale po co jeszcze Pana Boga angażować w to wszystko. Kiedy widzę i czytam Arłukowicza, że jest dumny z lekowej  ustawy i twierdzi, ze została dobrze przeprowadzona, to nic tylko chwytać  za pistolet. Ten człowiek okazał się równie głupi i niedorzeczny, jak wszyscy tuskowi ministrowie, zapatrzeni w swojego szefa, szefową, skądinąd sprawczynię  całego lekowego nieszczęścia. Gdybyś pan, panie Arłukowicz  posłuchał  apteczne wypowiedzi ludzi chorych i zagonionych w tamtych dniach za lekarstwami, posłuchał dziś ludzi, którzy  zamiast kilku czy kilkunastu złotych płacą za leki ratujące im życie setki złotych, to byś pan miał inne zdanie. I chował swoją twarz przed ludźmi.
   A polityczne konkursy piękności, czyli rankingi zaufania, wciąż  sprzyjają władzy. Nadal na pierwszym miejscu Komorowski i na dalszych Pawlak, Sikorski, Tusk, Schetyna, Miller. Ten sam Miller, który przed laty był pierwszym wojewódzkim sekretarzem zbrodniczej pzpr gdzieś na wschodniej ścianie, a dziś przestrzega Tuska, aby nie wdawał się w jakiekolwiek układy z Orbanem, określając go diabłem. Tacy ludzie, którzy wówczas współtworzyli krwawy reżim komunistyczny, są współodpowiedzialni za wszystkie jego zbrodnie. Za Wujka, za stan wojenny, za stocznie, za upadek Polski i jej zniewolenie Także za Okulickiego, Pileckiego, za szesnastu z procesu moskiewskiego; choć bezpośrednio dzisiejsi  komuniści nie brali w tym udziału, ale swoim partyjniactwem  jednoznacznie popierają wszystkie zbrodnie komunistyczne w Polsce. I tacy ludzie i ta partia są dziś pełnoprawnymi uczestnikami życia politycznego w Polsce. Mało tego, mają wielu swoich zwolenników, swoje głosy partyjne w wyborach, są zapraszani  do redakcji, do studiów i ich głos jest słyszalny, a medialni funkcjonariusze sami nie wiedzą jak mają ich hołubić i się do nich łasić. Obrzydlistwo.
  Republika hiszpańska w połowie lat trzydziestych zeszłego wieku, kiedy wygrała wojnę z komunistami (to w niej brał udział nasz waleczny generał "co się kulom nie kłaniał", a kiedy się raz pokłonił, to już na zawsze) rozprawiła się na dobre ze swoimi największymi wrogami. Nie jestem absolutnie za takim rozwiązaniem, ale uważam, że z komunistami, jako wrogami wolności i sprawiedliwości, trzeba bardziej stanowczo i nie  stwarzać ich partii cieplarnianych warunków. W nich bowiem rozkwitają, plenia się, a zarodkami zarażają otoczenie.
  Oczywiście najwięcej emocji ujemnych wzbudza Jarosław. Oczywiście za sprawą tak zwanego czarnego piaru, który od lat otacza szefa polskiej opozycji. I choćby ten człowiek ukazał się kiedyś w aureoli, w otoczeniu wszystkich świętych,  z przykazaniową tablicą i swoim  obrazem na placu Świętego Piotra, to ta propagandowa czarność na nim już pozostanie. A europejscy unioniści przeklną go tak, jak dziś nie mogą patrzeć na węgierskiego Orbana. Taki jest współczesny porządek świata, i dlatego mogą w nim funkcjonować tuski, jego arłukowicze, nowaki i grasie. Kopaczowe, edmundy klichy i całe to kłamstwo smoleńskie, które jak nie jutro, to pojutrze zostanie zdemaskowane.
  To jeszcze przez moment pociągnijmy  ten wątek. Same fakty, bez komentarza. Służba zdrowia i czekanie miesiącami na wizytę u specjalisty.. O lekach już było. Codzienne podwyżki cen i benzyna po sześć złotych. Cenzura internetu. Polskie sądownictwo i bałagan  w prokuraturze, niewydolność prawa.  90 procent (albo i więcej) mediów  na usługach reżimu. Budowa autostrad, polskie kolejnictwo. Zniszczenie polskiej gospodarki morskiej. Niszczenie opozycji politycznej. Wybory i wejście do sejmu ludzi ze społecznego marginesu. Ogromne korupcje we wszystkich niemal sektorach gospodarki. Upadek wojskowości, niska pozycja kraju w Europie i w świecie.
  Ale aby obraz nie pozostał do końca ciemny: jest zima, śnieg, zachęcam do nart, jeżeli kto tylko może. Ale nie zachęcam  do zimowych wycieczek w wysokie góry, jak ci nieszczęśnicy z  Babiej sprzed tygodnia. Góry są piękne, ale potrafią być groźne. Piszę o tym szerzej w "Zapiskach z Krakowa" - www.zapiskizkrakowa.blog.onet.pl

Zapiski z Krakowa, ale nie tylko. Jest także o Polsce, o świecie, o przyrodzie, górach i o nartach. Pisane na gorąco, a wydawcą jest mój przyjaciel, Jacek Nowak.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka