Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer
321
BLOG

Pogarda dla słabych

Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer Polityka Obserwuj notkę 1

Marszałek tak kiedyś powiedział: "...spotkaliśmy  w Polsce ludzi twierdzących, że służba dla Rosji jest jednoznaczna ze służbą ojczyźnie.(...) Podczas kryzysu strzeżcie się agentów. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, nienawidząc tych, co służą obcym".  No tak, gdybyśmy mieli wypełniać testament Piłsudskiego i stosować się do jego  wskazań, trzeba by wypowiedzieć posłuszeństwo państwu. Państwu, które zarządzane jest fatalnie przez ludzi, będących antytezą tych słów. Bo dla rządzących dziś krajem,  Polska  to jakby dom nie do końca polski. Jakby oddany w pacht wschodniemu mocarstwu,  czego dowodem nie tylko smoleńskie śledztwo, ale coraz ściślejsze powiązania gospodarcze, ekonomiczne, a przede wszystkim polityczne. To między innymi mały ruch graniczny z obwodem kaliningradzkim i niechby się to tylko nie skończyło biegnącym przez nasz kraj korytarzem drogowym i kolejowym pomiędzy "macierzą", czyli sowietami, a ich prowincją, dawnymi Prusami Wschodnimi. Mieli sowieci takie zamiary, były nawet próby rozmów pomiędzy oboma krajami, Polską i rosją w sprawie  eksterytorialnego korytarza, na wzór proponowanego przez hitlerowskie niemcy, mającego połączyć niemcy z Ostpreussen, czyli Prusami Wschodnimi. To były lata trzydzieste zeszłego wieku. Historia lubi się powtarzać. Patrzmy więc na ręce Sikorskiemu, bo po tym panu, przy jego nieobliczalnych i zupełnie niekontrolowanych ambicjach, można się spodziewać najgorszego. Jednocześnie sowieci nie idą na żadne ustępstwa w kwestii udostępnienia nam swobodnej żeglugi  w Zalewie Tolkmickim.
  Z rosjanami to jest tak: dla nich wszystko, dla partnerów - nic. Sowieci cenią ludzi, którzy mają swoje zdanie, którzy twardo obstają przy swoim i bronią własnych pozycji. Za nic mają tych, co płaszczą się przed nimi, ulegają każdemu rozkazowi i są gotowi do największych podłości, aby tylko zadowolić sowieckiego niedźwiedzia. Dlatego stalin lekceważył Roosevelta, miał więcej szacunku dla Churchilla, bo ten bardziej  pilnował swoich interesów. Pamiętamy zapewne w jaki sposób sowieccy przywódcy potraktowali Kwaśniewskiego, kiedy ówczesnego prezydenta Polski usadzili w dziesiątym rzędzie podczas jakiegoś wielkiego sowieckiego święta narodowego. To był policzek nie tylko dla samego Kwaśniewskiego, pal go licho, to była obelga dla Polski. Chodziło o upokorzenie całego naszego kraju, a ten pan był jedynie podstawionym agentem
  A Smoleńsk, rozgrywany do dziś w Polsce podług sowieckich scenariuszy? Przecież oni igrają sobie z polskim społeczeństwem, nie mówiąc już o rządzie. Mają głęboką pogardę dla narodu polskiego, przekonani o służalczości dzisiejszego polskiego rządu są gotowi do największych szalbierstw i oszukaństw. Cała tragedia smoleńska jest tego najlepszym przykładem. Wrak? A co wam do tego, odpowiadają. Czarne skrzynki? A - za przeproszeniem - wała. I tak na każdym kroku. Dalej brzoza, dalej pijany generał, "debeściaki", ziemia przekopana na metr i dokładna sekcja ofiar. I lutowanie trumien, których nie pozwolili otworzyć w Polsce. To jak to, sowiet może nam zabraniać w naszym własnym kraju wykonywać pewnych czynności, a nasz rząd posłusznie spełnia te rozkazy? Panie Tusk, panie Komorowski, to wy krzty honoru już nie macie, dajecie się wodzić za nos byle sowieckim żołdakom czy prokuratorom?  Tym wszystkim anodinom i jakimś wydumanym pułkownikom, którzy podobno byli dyspozytorami w baraku uchodzącym za wieżę kontrolną lotniska? I ta cała polska prokuratura wojskowa,  uległa na każdym kroku sowieckim - nie powiem mocodawcom - ale agentom i najczęściej nie mająca własnego zdania i opierająca się na tamtych ustaleniach. I powiem po raz setny w tym miejscu: mam w oczach niedźwiedzi uścisk putina z Tuskiem nad smoleńskimi grobami.  Uścisk wymowny i wszystko właściwie  wyjaśniający - jak będziesz zbyt samodzielny, to ja cię tak uściskam za drugim razem, że z tego uścisku już żywy nie wyjdziesz..
  Jest natomiast celem bandyckich ataków Macierewicz i jego zespół. Szydzą z niego medialni nienawistnicy, rządowi grasie, torpedują każdą próbę zaproszenia międzynarodowych ekspertów. Nie daj Bóg umiędzynarodowić smoleńsk! Bo wtedy zamiast brzozy wyjdą lotki, które w zamachu unieruchomiono, wyjdą dwa wybuchy w maszynie i wreszcie zorganizowanie dwóch katyńskich delegacji, co było praprzyczyną tragedii.

P.S. Oczywiście getto krakowskie było w Podgórzu, nie na Kazimierzu. Panu Maciejowi dziękuję za poprawkę, a ja przepraszam za przejęzyczenie.

Zapiski z Krakowa, ale nie tylko. Jest także o Polsce, o świecie, o przyrodzie, górach i o nartach. Pisane na gorąco, a wydawcą jest mój przyjaciel, Jacek Nowak.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka