Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer
189
BLOG

Sen o zimie w La Paz

Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer Polityka Obserwuj notkę 1

Coś bardzo niedobrego dzieje się z państwem polskim. Kolejne czołowe zderzenie dwóch pociągów. Niektóre miasta polskie całkowicie sparaliżowane, bo strajkują taksówkarze. Drożyzna bije po oczach i po kieszeni. Nowak, ten nieszczęśnik od autostrad mówi o pewnym sukcesie drogowym, bo do Warszawy i miast futbolowych dojedzie się bez przeszkód. Wie pan co, panie Nowak - kiedy król Jan posyłał swojej Marysieńce listy spod Wiednia, to jego konie w try miga były u adresata, a kiedy  stęskniona Marysieńka odpowiadała, list już nazajutrz był na Kahlenbergu. Wie pan co, panie Nowak? Pan się tak nadajesz na ministra, jak ten przysłowiowy wół do karety, a pana wypowiedzi są jeszcze głupsze niż te szosy, które nimeś je pan zaczął budować, to one się już rozsypywały. Zrządzeniem boskim jakoś się ta nasza Polska jeszcze trzyma ostatkiem sił, choć wszystkie tuski i nowaki przeciwko niej się sprzysięgły. Jeden dereguluje wszystkie zawody, inny rozwala do imentu polską armię, jeszcze inny rozpieprzył polskie zdrowie, co to skutecznie zapoczątkowała Kopaczowa.
  Tuskowa Polska pomiędzy Górną Woltą a dolną Botswaną.
  Ale jest w naszej Polsce kilku dzielnych ludzi, którzy dobrze sobie w niej radzą. Nie, to nie są matki, które nie mają dostępu dla swych dzieci do żłobków i przedszkoli państwowych czy samorządowych, a nie stać je na prywatne. Nie, to nie są ojcowie, którzy pracują do trzeciej na etacie, a potem dorabiają prywatnie na budowach. To nie są matki, które bawią dzieci jedną ręka, a drugą dziergają im stroiki, bo je nie stać na sklepowe ubranka. To nie ci z przepełnionych tramwajów i autobusów (nawiasem: coraz droższych, bo wzrastają ceny benzyny, utrzymania taboru itp.). To nie są sezonowi robotnicy na plantacjach krajowych i zagranicznych (to o nich jest śpiewka:"Hej, słoneczko nasze świeci i przygrzewa / już na krzaku owoc pręży się, dojrzewa / Że masz pracę nam podziękuj, czapka z głowy i pamiętaj, jesteś tylko sezonowy"). To są takie paniska, jak minister Rostowski, nota bene od finansów, którego majątek wyliczono na pół miliarda złotych, a w pierwszej dziesiątce jest siedmiu posłów z platformy, dwóch od biłgoraja i jeden ludowiec. W obecnym sejmie największą karierę finansową zrobili, poza Rostowskim,  Sikorski, ten od zagranicy i ten bandzior biłgorajski. Czyli czołówka intelektualna i finansowa obecnej Polski. A aby wszystkim było po równo, Tusk dostał premię w wysokości 25 tysięcy złotych. Matka małej Kasi z Wieciąży zadłużyła się w miejscowym sklepiku na kolejne kilkanaście złotych, bo jej brakło na litr cienkiego mleka.
  Cóżeś Ty Polsko zrobiła takiego, że los Cię obdarzył takimi ludźmi, którzy mając wielkie pieniądze, mają jednocześnie swój kraj w pogardzie. Podobnie jego mieszkańców i wszystko co wokół nas. Dla nich riwiery i wierzynki (Wierzynek, jedna z najbardziej kiedyś ekskluzywnych restauracji na krakowskim Rynku), telewizyjne celebryckie wywiady i hybrydowe samochody. Dla pospólstwa cała reszta. Rodzinne wakacje za wysupłane z zaskórniaka złotówki gdzieś w Gdowie nad Rabą; na wypożyczonym kajaku i pod namiotem nad Drwęcą; górskie wycieczki i tani nocleg w schronisku. Nawiasem: oddam Riwierę i bogatość śródziemnomorską za wędrowanie po Beskidzie Żywieckim, nocleg namiotowy na Pilsku i wschód słońca na Babiej Górze z widokiem na lekko zaśnieżone jeszcze Tatry. Nie, to nie zgrywa, tak to dziś z ulicy Chopina widzę. Prawda, widziałem to i owo w świecie i dlatego mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że Polska, taka jaka ona jest dzisiaj - ze swoją przyrodą, z atmosferą przyjazną i klimatem - jest jednym z najpiękniejszych krajów na świecie. Tu i trzęsień ziemi nie ma i wielkich katastrofalnych powodzi, nie ma niespodziewanych zjawisk przyrody w nadmiarze, jedyne co katastrofalne, to obecne rządy. Ale i one przeminą jak gradobicia, jak w tej piosence sprzed lat;" ...przemija uroda jak letnia przygoda, jak zima w La Paz".
  A to my wiemy? Że w dostępie do nowoczesnych leków jesteśmy w Europie na 27 miejscu na 33 kraje; że mamy w Europie jedną z najwyższych umieralności na nowotwory. Że to w Polsce najdłużej czeka się na miejsce w szpitalu, na zabieg i na wizytę u lekarza? Przed nami jest między innymi Słowacja i Litwa. Jedyne pocieszenie, że w Burundi jest jeszcze gorzej.
  Nawiasem: z mojej kamienicy na Chopina wyprowadził się jeden lokator i wprowadza kolejny. I zmienia wszystko. Burzy ściany, zrywa podłogi, trwa bałagan. A robotnicy, jak to w Polsce, za nic mają otoczenie. Brudno w całej kamienicy. wszystko zaśmiecone. I tak pomyślałem sobie: kiedy ten sam robotnik robi podobne wyburzenia w Niemczech, jest tam na pewno sprzątanie po każdym dniu robót, zadba o to on sam i jego kierownik. W Polsce można bałaganić, i mieć wszystko w nosie.
  Cóżeś Ty Polsko zrobiła takiego, że Ci na każdym kroku brużdżą...?
 P.S. Ma racje Stary Wiarus, kiedy wypomniał mi błąd z poprzedniego felietonu. Armator "Titanica" to była  White Star Line, a odszkodowania ciągnęły sie całymi latami. Przepraszam. To nauczka, aby zbytnio nie ufać pamięci.

Zapiski z Krakowa, ale nie tylko. Jest także o Polsce, o świecie, o przyrodzie, górach i o nartach. Pisane na gorąco, a wydawcą jest mój przyjaciel, Jacek Nowak.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka