Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer
291
BLOG

Kij ci w oko

Zbigniew Ringer Zbigniew Ringer Polityka Obserwuj notkę 1

Koko koko, eurospoko,  kij ci w oko, piłka za wysoko wylądowała w Orinoko, w pięknym stylu rokoko - tak Nowy Jork podsumował europejską piłkę, którą oni tam, za oceanem także oglądają. Mało tego, najpierw przejmowali się Polakami, którym ostatecznie nie wyszło, potem przenieśli sympatie na bożyszcze z Portugalii, a kiedy i jemu się nie powiedzie, to zaczną chyba  wreszcie  pasjonować się Mittem Romneyem. Gdyby rzecz się działa w Polsce, mielibyśmy jeszcze po drodze kilka śmierci grasującego po kraju samobójcy, kilka kolejnych listów i oświadczeń, jak Binienda i Szeremietiew, że oni nie mają zamiaru we własnym zakresie pozbawiać się życia. Ki czort zmusza ludzi do targnięcia się na własne życie, czy to polityka, czy jakieś fatum fatalne? Ale żeby rewolwerowiec kilkakrotnie strzelał sam do siebie i bądź nie trafiał, bądź musiał szukać pomocy u przyjaciela? Jak w tej grze telewizyjnej? . Ilu ludziom się to zdarzyło w obecnej kadencji premierowskiej?  Ilu miało ujawnić po dziesiątym kwietnia przed dwoma laty treść tajnych sms-ów, jakie przesyłali sobie platformerscy politycy  po tragedii smoleńskiej: obwiniamy za katastrofę pilotów tupolewa. Koniec i kropka.Tak trzymać! Petelicki trzymał te informacje jakiś czas dla siebie, potem ją rozpowszechnił, aż musiał ponieść konsekwencje rozwiązłego języka. Obecna partia rządowa, jak wszystkie bolszewickie, jest dobrotliwa tylko do czasu. Potem nie uznaje błędów,  odstępstw od głównej linii i nie pozwala na żadne polityczne zabawy. I zostawia sznur na stole i zamyka okno. Albo umawia punkt w garażu, którego nie obejmuje kamera, bądź wybiera się kajakiem na jezioro, z którego łódź wraca pusta. Jest wreszcie tak ogromny arsenał samobójczych śmierci, jakby nie stało scenariuszy moskiewskich, które nie cackały się z nikim i z niczym. Tam się po prostu strzela, czasem zrobi się sfingowany proces - w ten sposób poległy tam polskie prawdziwe elity polityczne. Dzisiejsze ersatzelity to cały obraz Polski współczesnej. Tuskowej.
  Aha, trzeba jeszcze jedno: gdyby politycy obecni mieli pewną klasę, to w przypadku niewybudowanych autostrad, niezwodowanych statków w polskich stoczniach, niezrefundowanych leków w polskich aptekach, niewyjaśnionej afery hazardowej i stu tysięcy NIE, mielibyśmy istny wysyp sznurów, łusek, i dziwacznych rezygnacji politycznych. Choć tych ostatnich jakby na lekarstwo - każdy woli trzymać się stołka, byle tylko rwać to sukno i walczyć za ojczyznę. Walczy się na sejmowym stołku, przy stoliku w knajpie, w brukselskim gabinecie, a z tej walki zwycięsko wychodzi jedynie sam zainteresowany. Ojczyzna jakby na dalszym planie...
  A kto rozliczył frajerów, co to obiecywali autostrady - jest przynajmniej jeden rozliczony? Jest rozliczony jeden i drugi, ten od przemysłu i od wojska, którzy przefrymarczyli polskie stocznie i rozbroili polską armię?  A ci od ideolo, co to wciskają nam kit, że żyjemy na zielonej wyspie, że jesteśmy szanowani w Europie i w świecie, że podziwiają nas obamy, angele i nikolasy? Nie mówiąc o carze, który nas może nie tyle podziwia, ale tylko patrzy jak się nam dobrać do skóry. I pamiętajcie wy tam w Nowym Sączu, i wy tam w Ossowie - niech was ręka boska broni przed jakąkolwiek ingerencją w te wasze tam sowieckie pomniki - niech one świadczą może nie tyle o "bohaterach pomnikowych", ile o waszej służalczości, zaprzedaniu obcej idei, i wreszcie o bezbrzeżnej głupocie i strachu przed władzą. Ale którą - polską, sowiecką, tą trzecią, która groźna, bo ukryta?
   Głównymi beneficjantami dzisiejszej Polski są zarówno tuski i grasie, jak i całe to główne zaplecze Polski biznesowej, które nigdy nie zostało rozliczone. Ci ludzie uwłaszczyli się na ogromnym majątku, jaki pozostał po transformacji gospodarczej i politycznej. Uwłaszczyli się na węglu, na ropie, na gazie, na zbożu. Na wszystkim. To są dziś gigantyczne pieniądze, przy których dawne przekręty Leppera, tej panienki od ziemi na Helu, nawet tych złodziejskich platformerskich polityków, nie pamiętam już ich nazwisk (tyle ich było) - to mały pikuś. A ty się biedny emerycie ciesz, kiedy dostajesz te swoje tysiąc złotych w połowie miesiąca - opłacisz, prąd, gaz i mieszkanie i zostanie ci na życie jeszcze dwieście złotych. I kupisz kupon lotka, może raz na kwartał zwróci ci się przynajmniej stawka. Ci z dawnej bezpieki oni się z ciebie śmieją. Może kiedyś byłeś w ich ewidencji, może mieli jakiegoś hala na ciebie, ale dobra władza tuskowa ustawiła ich i całe ich bezpieczniackie rody już do końca życia .Bo oni z tej właśnie Polski.
  Oni wygrali Polskę.

Zapiski z Krakowa, ale nie tylko. Jest także o Polsce, o świecie, o przyrodzie, górach i o nartach. Pisane na gorąco, a wydawcą jest mój przyjaciel, Jacek Nowak.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka