Gdyby nie to, że wszyscy w tym uczestniczymy, można by się cieszyć, że jest jak jest. Kraj w katastrofie, ludzie zdesperowani, warunki życia trudne, i ta nieustająca propaganda sukcesu. Gierek to był mały pikuś wobec Tuska. Platforma ma cały naród w najgłębszej pogardzie. Nic ją nie obchodzi to, co ludzie mówią o tej partii, partii jest zaś całkowicie obojętne jak ludzie żyją, jak sobie radzą rodziny, kiedy z jednej marnej pensyjki trzeba wykarmić kilka osób w rodzinie. Kowalscy, Malinowscy i wy wszyscy, którzy zawierzyliście tuskom, ale i wy, którzy od zarania jesteście przeciwko komunie i zdajecie sobie sprawę, że droga, którą nas prowadzi tuskowa partia zaprowadzi nas na manowce wyzysku - wy wszyscy weźcie w swoje ręce losy kraju. To nie jest jeszcze wezwanie do buntu, ale wezwanie do trzeźwości. Do wejrzenia w siebie i zadanie sobie pytania: dokąd zmierzasz Polsko?
Dokąd zmierzasz Ojczyzno poniewierana. Kraju deprawowany i pogardzany przez tuskową juntę. Poddawany świadomej deprawacji i indoktrynacji, która już się w nas zalęgła. Stajemy się pomału zobojętniali wobec polityki wewnątrz kraju, wobec politycznych nacisków, jakim nieświadomie się poddajemy. Przyjmujemy za dobrą monetę wasalstwo wobec moskwy i berlina; bo głosi propaganda ze tak trzeba.. Nie trzeba bystrego oka i wyrafinowanego rozumu, aby spostrzec, że idziemy w bardzo niedobrym kierunku, a ci którzy nam ten kierunek wytyczają mają busole skierowaną jedynie na najbliższy wschód i najbliższy zachód. Gomułka albo inny gierek ściskał się z breżniewem, Tusk obejmuje pod kolana angele, Komorowski leży plackiem przed putinem, sikorski wyciera sobą posadzki we wszystkich placówkach Europy. Tak jest postrzegana dziś Polska, kraj który także dla tusków i komorowskich wywalczył przed kilkudziesięciu laty Piłsudski. Nie wiem, czy którykolwiek z nich był kiedykolwiek w wawelskiej krypcie Srebrnych Dzwonów, gdzie sarkofag Marszałka. Byliście tam kiedykolwiek? I wiem jedno: już tam nigdy nie będziecie, bo musielibyście się pokłonić Lechowi, chcąc bowiem złożyć hołd Józefowi Piłsudskiemu, musielibyście przejść obok prezydenckiej pary. A na to was nie stać. Chyba, że będzie już z wami tak cienko, że w obronie stołków, pokłonicie się tym, których posłaliście na śmierć.
Smutna jest Polska polityczna. Smutna za sprawą partii rządzącej, która z polityki uczyniła oręż. Oręż który ją utrzymuje przy władzy, a w oparciu o myśl waszego idola i orędownika, niejakiego gomułki, który powiedział, że "raz zdobytej władzy już nigdy nie oddamy", będziecie tej władzy bronić do ostatniego tchu, Naszego tchu, nie waszego. Może jeszcze nie czas na zbrojny czyn, ale czas na przebudzenie. Nie sposób posłużyć się tu germańskim zwrotem, ale mamy i swoje zawołanie: obudź się Polsko. Obudźmy się my wszyscy Polacy, którym sprawy kraju nie są obojętne. W każdą miesięcznice smoleńskiej tragedii odprawiane są w katedrze wawelskiej msze za Ojczyznę, a potem u stóp Katyńskiego Krzyża jest modlitwa i chwila patriotycznej zadumy. Nie ma wrogości, nie ma zacietrzewienia i nienawiści. Jest tylko refleksja: dokąd zmierzasz Polsko?
W tych smutnych czasach - radość ze sportu. Nie z tych patałachów, którzy za tysięczne żołdy przynoszą wstyd Polsce i nam nie dają ani na moment wytchnienia - mowa oczywiście o piłkarzach. Myślę o Agnieszce Radwańskiej i wspaniałych siatkarzach, co to świat zadziwili. Nowy Jork tak powiedzial mi na ten temat:
"... z taką czarną maszyną jak Williams trudno wygrać.Ona zabija piłką. Ale najbardziej podobała mi się wypowiedź taty Radwańskiego, że oto jego córka walczy na światowym poziomie na światowym korcie, a w telewizji przepychanki czy Lato będzie prezesem piłki, i ani słowa o Agnieszce. I dopiero potem jeden z drugim tak zwanych dziennikarzy zreflektował się i coś tam wydukał na temat. Ale trudno nawet się dziwić. Stary Radwański to pisowiec, obie córki podobnie i do tego praktykujące katoliczki - zasługuje więc rodzina Radwańskich, aby o nich powiedzieć więcej? Natomiast niezależnie od talentu czarnej Williams, ma ona za sobą wielki przemysł, ogromne pieniądze, armie trenerów, dietetyków, masażystów, lekarzy i Bóg wie kogo jeszcze. Agnieszka ma ojca (od siebie dodam - i dziadka, pozdrawiam), który zainwestował i postawił na dziewczyny. To, że Williams jest trenowana przez ojca, to bujda na resorach, może on je trenował istotnie lata temu, kiedy o jego córkach nikt nie słyszał, ale dziś stary Williams pilnuje jedynie biznesu, zaś media tworzą czarnę legendę. I nie jest wstydem przegrać z Williams, natomiast jest ogromnym wstydem przegrać piłkarzom wszystko i nie wyjść z grupy. A potem jeszcze krzyczeć "Polacy, nic się nie stało". Otóż stało się, i to bardzo źle się stało. I jest w tym zawołaniu szatańska sztuczka: znieczula się Polaków na porażki mówiąc: "jest do bani i jesteśmy fatalni, ale jest OK".Nie stało się nic złego, zawsze może być gorzej.
Po prostu jest fajnie!


Komentarze
Pokaż komentarze