

Gazeta Wyborcza wespół z Gozdyrą ustaliła, jak to było:
To był biedny Henio, który szukał swojego miejsca na ziemi.
Ciężarny Henio został osaczony na placu zabaw przy kościele.
Ksiądz zadzwonił na policję i rozkazał
by zabili bezdusznego Henia.
I oni go zabili. tak było.
krew ciężarnego Henia na rękach tego księdza!

PS1
https://x.com/RobertMaslak/status/2047757527618826642 (+ komentarze)
mujborze..
a jak tam akcja adopcji dzików..
PS2
Dzik jest dziki i nie zmienią tego zaklęcia opętanych bambinistów i ludzi niedorozwiniętych życiowo.
Ich już nie przekonamy, ale zróbmy wszystko, żeby zadbać w mieście o siebie i swoje dzieci.
Uwaga, drastyczne: https://x.com/RysiekzMisia2/status/2047960838359699888
-


Komentarze
Pokaż komentarze (18)