Basia znowu daje.
moja faworyta, ktorej poswiecilem pare wczesniejszych notek, znowu opublikowala:
czwartek, 24 stycznia 2013
Pierwsze skojarzenia z naruszeniem etyki w nauce to plagiat, sfabrykowane badania albo nepotyzm.
Ale nie mniej ciężkim przewinieniem jest choćby próba zarażania studentów swoim światopoglądem – zwłaszcza gdy ten światopogląd wymyka się regułom uznawanej powszechnie wiedzy, dotychczasowym ustaleniom naukowym i rzetelnej metodologii. A nieraz nawet przeczy regułom zdrowego rozsądku.
Przeważająca większość odpowiedzialnych wykładowców akademickich nie eksponuje swego światopoglądu i politycznych sympatii, przedstawiając na wykładach różne teorie naukowe i skłaniając studentów czy doktorantów do samodzielnego i krytycznego myślenia oraz wyciągania wniosków, opartych na rzetelnych studiach i badaniach.
Od czasu do czasu w salach wykładowych zjawiają się jednak apostołowie rozmaitych prawd objawionych... Zdarzają się więc fizycy, gotowi przysiąc, że Tupolew został zestrzelony rosyjską rakietą w sztucznej mgle albo medioznawcy twierdzący, że ojciec Rydzyk jest fundamentem demokracji w Polsce.
........
-------
Natchnienie Basia znalazla tu
a przemyslenia opublikowala u siebie i w portalu natemat.
Tak bylo w czwartek. Ciag dalszy pewnie bedzie dotyczyc nieetycznej prof. Pawłowicz.
Wspacie da etyczna Środa.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)