Za onetem :
Wykładowca nazwał studentów "śmierdzącymi leniami" i "palantami"
Doktor hab. Marek Andrzejewski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wydał wojnę studentom dopuszczającym się plagiatów. W gablocie na Wydziale Studiów Edukacyjnych zamieścił komunikat, w którym w ostrych słowach potępił osoby kopiujące cudze publikacje.
- Od dzisiaj będę wywieszał na tablicach we wszystkich budynkach kampusu Szamarzewo imiona i nazwiska oraz imiona rodziców, wszystkich tych, którzy zdecydują się – wzorem wielu poprzedników – postępować jak złodzieje, oszuści i po prostu śmierdzące lenie i palanci, oddając mi prace pisemne podpisane własnym nazwiskiem, a przekopiowane czy przepisane skądkolwiek –napisał w komunikacie adresowanym do studentów dr hab. Marek Andrzejewski.
Wykładowca podkreślał, że pedagog nie może być złodziejem, a przypisywanie sobie cudzych tekstów jest kradzieżą własności intelektualnej. Zagroził też, że o oszustwie powiadomi kierownika specjalizacji oraz rzecznika dyscyplinarnego, by wyrzucić daną osobę ze studiów.
Studenci poczuli się tym komunikatem urażeni.
Sprawą zajęły się władze uczelni. - Sytuacja jest analizowana. Władze wydziału rozmawiały z panem dr. hab. Markiem Andrzejewskim na temat tego zajścia, a za dwa tygodnie spotkają się ze studentami – wyjaśnia w rozmowie z Onetem dr Dominika Narożna, rzeczniczka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Mamy określone procedury. Czy będą wyciągnięte jakieś konsekwencje wobec wykładowcy, okaże się w ciągu kilku najbliższych tygodni - dodaje.
O wypowiedź w tej sprawie poprosiliśmy też Marka Andrzejewskiego, ale nie chciał rozmawiać z mediami. - Udzieliłem już jednego wywiadu w telewizji, ale oni ułożyli moją wypowiedź tak, jak im pasowało i nagle zrobił się z tego komunikatu wielki problem. Dlatego nie będę więcej sprawy komentował – ucina rozmowę z Onetem wykładowca.
------------------------------------------------------------------
mam wątpliwości:
1. czy tytuł notki jest adekwatny do opisywanego zdarzenia?
2. czy profesor Andrzejewski złamał prawo?
3. czy postępowanie profesora jest naganne lub niewłaściwe?
4. kto to jest "palant"? (juz nieaktualne :D)
----------------------------------------------------------
edit:
potocznie: obraźliwy zwrot do mężczyzny, który wzbudza lekceważenie lub pogardę.
synonimy: dureń, dupek, głupek
edit2:
w TVN tez bylo:
www.tvn24.pl/profesor-walczy-z-plagiatami-lenie-smierdzace-i-palanci,309026,s.html



Komentarze
Pokaż komentarze (81)