Nie, nie będzie o Podpalaniu Polski. Było bicia piany co niemiara, ale temat medialnie już zdechł, a życie płynie dalej. Dzięki "równemu traktowaniu" będzie nowy:
Nasza droga pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania prof. Fuszara, znalazła haczyk prawny i zwróciła się do naszej drogiej ministry Kluzik-Rostkowskiej (MEN) z wnioskiem, by udział uczniów w zajęciach "wychowania do życia w rodzinie" był obligatoryjny, a nie jak dotychczas uzależniony od zgody rodziców. Obecnie rodzice łamią nasze drogie prawo i łamią! A do tego łamią kierując się fałszywie rozumianą troską o dziecko, tudzież ciemnotą i zacofaniem. Okropność, przyznacie to sami ...
Stosowne pisemko nasza Fuszara wygenerowała w minionym tygodniu (08.12.2014):
W tym bla-bla-bla chodzi o to, że zdaniem Fuszary udział uczniów w zajęciach do życia w rodzinie powinien być obowiązkowy, bo ustawa o planowaniu rodziny nie zawiera przepisów umożliwiających rodzicom dowolność w składaniu oświadczeń woli w kwestii udziału w tych zajęciach. Inaczej: jeżeli o udziale w zajęciach mieliby decydować rodzice, byłoby to zapisane w ustawie. jasne?!
Teraz piłeczka po stronie MENministry Kluzik.
Niech sobie pogada z nasza drogą premierą Kopacz,
o tym co pichci pełnomocniczka jej rządu,
by szefowa (rządu) nie wyszła znowu na idiotkę:
słowniki:
http://pl.wiktionary.org/wiki/brandzlowa%C4%87_si%C4%99


Komentarze
Pokaż komentarze (123)