Jarosław Wałęsa:
,,- Oczywiście, że Beata Sawicka była tylko pionkiem w grze CBA. Gdy spotykała się z agentem Tomkiem, za rządów PiS, próbowano znaleźć haki na przeciwników politycznych - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jarosław Wałęsa, syn byłego prezydenta. - Ona dopiero raczkowała w polityce. To samo było ze mną, chcieli coś na mnie znaleźć, usidlić, inspirować do korupcyjnej afery. Doskonale wiem, że w ten sposób próbowano "dobrać się" do mojego ojca. Przez nieszczęsny obiad w towarzystwie posłanki Sawickiej i agenta Tomka, którego ze sobą przyprowadziła, musiałem się tłumaczyć. W restauracji, w której spotkaliśmy się, zjadłem
sałatkę z rakami na koszt CBA - dodaje europoseł.
(...)
- Niestety motocykliści, będący ofiarami wypadków, są zawsze w najtrudniejszym położeniu, z góry traktuje się ich jako wyłącznie winnych, a przecież do 60% takich wypadków dochodzi z winy kierowców samochodów. Motocykliści są również pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego. Biegli stwierdzili, że prędkość, z którą się poruszałem nie przyczyniła się do tego wypadku. Jadąc 90 km na godzinę nie uniknąłbym zderzenia. De facto, cała odpowiedzialność spada zatem na oskarżonego w tym procesie. Ja jestem osobą poszkodowaną. Nie rozumiem, dlaczego zostałem tak ostro skrytykowany. ''
Całość wywiadu Stanisławskiej i Niesłuchowskiej z Lil Bolkiem tutaj:
Tej, sprawdź może czy na motocyklu nie jechał twój sobowtór; sałatkę może też on przy okazji zjadł.
P.S. A może tatę poprosić o sto milionów?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)