Wałęsę uważałem do niedawna za jednego z najwybitniejszych Polaków XX wieku. Pamiętam jak jeszcze całkiem niedawno byłem rad, że Wałęsa wyrusza na wyprawę do Tunezji ws. poparcia demokratyzacji.
Ale czerwona lampka ostrzegawcza zapaliła mi się, gdy nawoływał tam do nastania komunizmu:
politykier.pl/kat,1025795,wid,13157607,wiadomosc.html
Zresztą nie tylko tam:
wiadomosci.wp.pl/kat,64754,title,Czas-na-komunizm-XXI-wieku,wid,13171358,wiadomosc.html
Później ubodła mnie głupia wypowiedź Wałęsy odnośnie sprawy z sobowtórem i motorówką:
Pomijając już pisownię, pokazało mi to, że Wałęsa jest po prostu głupi. Czy mogę mieć szacunek wobec głupka? To prawie tak jakbym nie szanował samego siebie.
Ostatni komentarz o chęci pałowania pokojowej manifestacji Solidarności przelał czarę goryczy:
Tak więc mój szacunek do tego człowieczka w ostatnich czasach stopniał, oj stopniał.


Komentarze
Pokaż komentarze (58)