,,W maju ub. roku za felieton na temat płk. Bieszyńskiego został również ukarany znany dziennikarz śledczy Jerzy Jachowicz. Sąd skazał go na grzywną w wysokości 16 tys. zł. W obronie Doroty Kani oraz Jerzego Jachowicza listy poparcia podpisało setki osób.
Pod naciskiem opinii publicznej sądy obu instancji, które skazywały Jachowicza, poparły jego wniosek o ułaskawienie. Pozytywnie zaopiniował go także prokurator generalny Andrzej Seremet i we wrześniu 2011 r. wniosek trafił do Kancelarii Prezydenta RP. – Od blisko roku panuje cisza. Myślę, że Bronisław Komorowski częściej czyta moje krytyczne teksty na jego temat niż wniosek o moje ułaskawienie – mówi Jerzy Jachowicz.''
Źródło: Tomasz Skłodowski / GPC
Nie wiem co trzeba mieć w głowie, aby oczekiwać na ułaskiewienie od kogoś, kogo się krytykancko obsmarowuje.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)