Nawet najgorsza prawda lepsza jest, niż najlepsze kłamstwo.
Chciałem sobie dać spokój z tym wypadkiem lotniczym, ale niestety pajace z zespołu parlamentarnego Macierewicza postanowiły zrobić sobie tournée po Polsce.
Oto co wiemy ws. katastrofy Tu-154M:
1. Samolot wyleciał z opóźnieniem. Lech Kaczyński koniecznie chciał się dostać do Katynia.
2. Oprócz Lecha Kaczyńskiego na pokładzie znajdował się także Przemysław Gosiewski - obaj znani z incydentu w trakcie lotu do Gruzji.
3. W samolocie znajdował się także zwierzchnik sił lotniczych - gen. Błasik, co wywierało dodatkową presję na nieasertywnego dowódcę samolotu.
4. Załoga pilotów była nieprzygotowana do lotu i oprócz mechanika pokładowego nie posiadała odpowiednich kompetencji do jego wykonania.
5. Załoga pilotów popełniła szereg kardynalnych błędów, zakończonych próbą lądowania w gęstej mgle ,,na huzia'' na słabo wyposażonym dawnym lotnisku wojskowym.
6. Samolot uderzył w szereg różnych drzew, w tym brzozę w wyniku którego zderzenia stracił znaczną część skrzydła.
7. Samolot przez krótką chwilę zaczął się unosić, po czym rychło wpadł w obrót.
8. Samolot przywalił z impetem w ziemię kołami ku górze.
9. Wszyscy podróżni zginęli natychmiast na miejscu.
10. Lotnisko było czynne w ten dzień i nie mogło zostać zamknięte ot tak sobie.
P.S. Wpis po tym jak Kaczor zrobił z tego temat polityczny, zamieszczam tradycyjnie już w dziale polityka.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)