Elektorat PiSowski uchodzi za wzmożony kulturowo, kulturalnie. Nie powiem, znam wielu członków PiS, którzy - pomijając, że wierzą w brednie swojego guru - są ludźmi naprawdę kulturalnymi i na poziomie. Nie zawsze tyczy się to jednak wszystkich; zwłaszcza wśród żelaznego elektoratu Kaczyńskiego, osób z tych kółek gazetopolskich itp. Oto jakimi między innymi mianami zostałem dotychczas obwołany przez wspomnianych. Co ciekawe niektóre z tych inwektyw otrzymałem, będąc jeszcze w PiSie od osób, które nie wiedziały, że byłem ówcześnie członkiem tej partii. No to jedziemy:
- POlszewik
- Zatęchły / zawszony POwiec
- Czekista / NKWDzista
- leming [hahaha]
- komuch / potomek komunistów [LOL]
- wyjątkowo ordynarny / bezczelny cham [no może czasem się zgadza, ale tylko czasem]
- grillujący od rana do wieczora [to było dobre]
- anty-Polak
- inne określenia koniecznie z napisanymi dużymi literami ,,P'' i ,,O", np. POpapraniec, POlaczek itp.
- pętak, szubrawiec, gnom, troll itd.
Nawet tu na salon24 dorobiłem się notek o sobie (jedna jeszcze na poprzednim nicku):
xyz123.salon24.pl/385276,nrohirrim-i-plk-kuklinski
miecios11.salon24.pl/420722,powce-dzis-morduja-bija-i-kradna-co-jutro
A to tylko czubek góry lodowej takich określeń. Najbardziej skrajne przypadki oszołomstwa nie zapominały także o swoistym wygrażaniu sobie - co to mi się stanie jak PiS dojdzie do władzy i gdzie wtedy wyląduję. Śmieszne.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)