Andrzej Rozenek, poseł Ruchu Palikota i rzecznik tej partyjki:
Zemdlałem z wrażenia, potem miałem atak epilepsji, a na koniec musiałem się oczywiście napić i przeżywam to do dzisiaj. Umówmy się. Takie wpadki na zachodzie się zdarzają. To przejęzyczenie czy gafa językowa prezydenta Baracka Obamy, oczywiście nieprzyjemna i niemiła dla Polaków, nie wymaga aż tak histerycznej reakcji.
Robert Biedroń, kolejny poseł z Ruchu P.:
To oczywiście wpadka, ale polski rząd i Radosław Sikorski są częściowo za nią odpowiedzialni. Polska jest kreowana na świecie jako jeden wielki obóz koncentracyjny, uprawiamy politykę historyczną, a nie pokazujemy Polski nowoczesnej i różnorodnej. Ludziom kojarzy się to, co się kojarzyć może. Obama nie powinien przepraszać, bo to było przejęzyczenie. To jest wszystko naciągane, bo Barack Obama mówił też o "warszawskim getcie”, a getta nie zbudowali warszawiacy. To jest burza w szklance wody.
Wypowiedzi lewactwa z Ruchu Palikota jakie są, kadży widzi powyżej. Pomylili się z powołaniem chyba. Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski był formowany, ale w 1920 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze