Janusz Korwin-Mikke tak ma, że co rusz obraża jakieś grupy ludzi, zaczynając od jego przemówień sejmowych w pierwszej połowie lat 90., gdy strajkujących nauczycieli nazwał zdesperowanym motłochem. Teraz obraził inwalidów zrównując ich w jednym rzędzie ze zboczeńcami i mordercami oraz wygłaszając inne teksty typu: Kiedy kobieta ma pryszcz na twarzy – stara się nie wychodzić z mieszkania. Podobnie z inwalidami.
Rozpoczynam bojkot JKM ze swojej strony, a co za tym idzie, przestaję kupować Angorę na łamach której na pierwszych stronach ukazuje się jego felieton. Uważam też, że dobrym gestem ze strony mediów byłoby całkowite zbojkotowanie rzeczonego. I tyle, bo szkoda rozpisywać się nad komentowaniem paplaniny tego antydemokratycznego oszołoma.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)