Przed nastaniem wakacji wypłaciłem sobie swoją ostatnią (miesięczną) pensję na przeszło 2 miesiące spędzania wakacji . Całej kwoty nie zdążyłem wydać, ale przykuło moją uwagę, że w złotówkach była to sumka z 4 zerami.
I teraz przechodząc do tematu. Dlaczego PO na początku głośno mówiąca w kampaniach o euro, nagle zacichło?
Może dlatego, że euro zmniejszyłoby mocno możliwości prowadzenia polityki monetarnej przez państwo polskie? Ależ nie, PO-wców to nie obchodzi, oni i tak nie potrafią za bardzo prowadzić i woleliby się pozbyć problemu zgodnie ze swoją doktryną - mniej obowiązków, a więcej laby i przekrętów.
To może dlatego, że euro jest niestabilne? Wbrew temu co mówią telewizyjni ekonomiści w swoich programach, gdzie coś mówić muszą, euro jest w miarę stabilne, a dla gospodarki UE większe znaczenie ma gospodarka 2 losowo wybranych niemieckich landów, niż całej Grecji.
To dlaczego zatem zamrożono kwestię euro?
Odpowiedź jest banalna. Bowiem ludzie bardziej zauważyliby różnicę w zarobkach między Polską a krajami ,,starej UE''. Do niektórych przemawia, a do niektórych nie, że jest różnica w zarobkach między 2000 zł, a 2000 euro. Natomiast gdyby to było odpowiednio: 500 euro, a 2000 euro no to ta różnica jest jeszcze bardziej zauważalna.
I z tego wydawać się by mogło błahego powodu, gdyby w ciągu najbliższych 2-3 lat Polska wybrała euro, to państwo rządzone przez PO-wców do 2030 r. stopniałoby nie o 2 miliony mieszkańców, a o 3,5 - 4 miliony mieszkańców. A nie da się już robić tylu przekrętów oraz siedzieć ciągle z założonymi rękami, gdyby budżet ledwo zipiał, jak parę milionów osób w wieku roboczym nagle by wyjechało.
320
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze