Kiedy powstawała Platforma Obywatelska napisałem na jednym z nieistniejących już forów, że jest to tratwa ratunkowa, dla szczurów uciekających z tonącego AWS i Unii Wolności, po odsunięciu od Władzy Leszka Balcerowicza. Przez wiele lat PO, była nadzieją dla "młodych, dobrze wykształconych z dużych miast" (mdwzdm), którzy upatrywali w Donaldzie Tusku powiewu młodzieńczego fermentu. Sęk jednak w tym, że Tusk był już wtedy zasiedziałym sejmokratą, który doskonale wiedział jak się ustawić (ustawiał się wszak od czasów Bieleckiego), a Mdwzdm mógł co najwyżej chcieć wykorzystać do rozlepiania plakatów, ewentualnie rzucić im jakieś ochłapy z pańskiego stołu jeśli byli wierni. No i wiernych przybywało. Mdwzdm, mają jeszcze jeden atut, który doskonale pozwala ich wodzić za nos. Nie chcą znać przeszłości. Podobnie jak ich guru na łamach czasopisma ZNAK w 1987 r. wypowiadający się o nienormalności historii Polski, tak i oni uważają, że trzeba wybrać przyszłość. (Geneza prezydencji Kwaśniewskiego). Zerwanie z historią ma z nich zrobić nowoczesnych Europejczyków. Najczęściej w tę przypadłość popadają mdwzdm z awansu społecznego, którzy do wielkiego miasta przyjechali na studia i z taka samą łatwością z jaką musieli porzucić małomiasteczkowe, czy wiejskie stereotypy, zerwać ze swoimi korzeniami, zrywają również z korzeniami narodowymi. Mdwzdm są już kandydatami na nowych Europejczyków i z łatwością popierają formację, która źródeł siły nie szuka w tradycji, tylko w braku tradycji. Dla nich tradycja, to powrót do korzeni, do własnych domów, z których 5-10 lat temu się wyrwali do wielkiego świata, a przecież nie po to zrywali z przeszłością, aby do niej wracać.
W 2011 r. następuje jednak smutna konstatacja, otóż dla mdwzdm ta partia, która miała ich wyzwolić ku Europie grzęźnie sama w zależnościach historycznych, układach, korupcji, kolesiostwie, pamiętającym czasy dla mdwzdm zamierzchłe, np. lata 1987-1991, kiedy mdwzdm jeszcze nie mieli możliwości czynnego kształtowania rzeczywistości. Więcej! Nowoczesne państwo, które im guru obiecywał, nie istnieje. nie istnieją drogi, nie istnieją stadiony, nie istnieją ułatwienia dla przedsiębiorców, rośnie fiskalizm i zamordyzm urzędniczy! Zwłaszcza te dwie ostatnie bolączki są najbardziej dotkliwe, ponieważ mdwzdm są w okresie dorabiania się i wszelkie istniejące kłody rzucane pod nogi nie są mile widziane. Już zabrali babci dowód i ta im nie jest w stanie przeszkodzić w przechwyceniu majątku rodzinnego, a tu się okazuje, że atak jest od strony starszego brata. Czy po ostatniej konwencji PO mdwzdm dadzą jeszcze raz nabrać się na wyświechtany już blichtr? Czas pokaże


Komentarze
Pokaż komentarze (1)