Trudno napisać coś odkrywczego o płycie będącej jednym z kamieni milowych polskiego jazzu. Płyta doskonała i chwała Polskiemu Radiu, że ponownie wspaniale ją wydało w serii Polish Jazz, tylko dlaczego tak późno?
Dla mnie osobiście jest to ostatnia, wielka płyta Namysłowskiego i zwieńczenie opus magnum, jakim było "Winobranie". Byłem za młody, żeby śledzić, chronologicznie, drogę twórczą Namysłowskiego. A pierwszą płytą, którą wysłuchałem wiele lat później było "Winobranie", którą uważam za arcydzieło.
Ciekaw więc byłem wchodząc w świat muzyki Namysłowskiego, czy nagrał jeszcze coś równie doniosłego i tu zaskoczenie.
"Kujaviak", jeżeli nawet ustępuje "Winobraniu" to tylko w bardzo niewielkim stopniu.
Ze składu towarzyszącego w nagraniu 2 lata wcześniej słynnego "Winobrania" towarzyszą liderowi dwaj muzycy: Tomasz Szukalski na sopranowym i tenorowym saksofonie i Paweł Jarzębski na basie.
Składu dopełniają: Wojciech Karolak na elektrycznym fortepianie i stary kompan lidera, Czesław "Mały" Bartkowski.
Płyta zaczyna się od jednego z największych dokonań Namysłowskiego - długiej 20–minutowej suity tytułowej, która - przynajmniej moim zdaniem - wbrew tytułowi nie ma wiele z kujawiaka, ani nie jest też tak funky. Poza tym dość wyraźnie przedziela się na dwie części: "Gesówkę", która około 13 minuty przechodzi w całkiem odmienny klimat "Appenzeller’s Dance". Pękniecie jest widoczne, ale co to ma do rzeczy, gdy kompozycja ta ma jeden z najbardziej wciągających tematów w twórczości Namysłowskiego i nie tylko jego. Przepiękna kompozycja, jedna z najlepszych jaka wyszła spod pióra saksofonisty - kompozytora.
Dalej czekają nas "Smutny Jasio" z pięknym współbrzmieniem dwóch saksofonów - altowego lidera i sopranowego - Szukalskiego, doprawione fenomenalnie grającym Karolakiem na elektrycznym pianie. Kolejna z nastrojowych i lirycznych ballad "Quiet Afternoon" przepełniona jakąś taką nieokreśloną tęsknotą i nostalgią. Kończy tę znakomitą płytę nasiąknięta znakiem firmowym Namysłowskiego, czyli folklorem polskim, "Zabłąkana Owieczka", którą dopiero odnalazł Maciej Sikała na płycie "The Sheep Is Found" w 2001 roku.
Siłę oddziaływania na wyobraźnię słuchaczy i muzyków ta płyta miała zawsze i dlatego powinna być lekturą obowiązkową dla każdego wkraczającego w świat muzyki jazzowej. Być może powtarzam się, bo już taki passus napisałem przy recenzowaniu "Winobrania", ale cóż zrobić, to jest równie wielka płyta i bez jej znajomości, obraz polskiego jazzu byłby zdecydowanie uboższy.
Zbigniew Namysłowski Quintet - Kujaviak Goes Funky
Zbigniew Namysłowski - alto sax
Tomasz Szukalski - tenor sax, soprano sax
Wojciech Karolak - electric piano
Paweł Jarzębski - bass
Czesław Bartkowki - drums
1. Kujaviak Goes Funky (Gesówka - Appenzeller's Dance) [20:15]
2. Smutny Jasio (Sad Little Johny) [07:05]
3. Quiet Afternoon [06:00]
4. Zabłąkana owieczka (Little Lamb Lost) [07:10]


Komentarze
Pokaż komentarze