Czy można songi Boba Dylana zagrać na jazzowo? Okazuje się, że tak. To już trzecia płyta tego enigmatycznego zespołu, który udowadnia, że spuścizna po Bobie Dylanie jest na tyle obszerna, iż może stanowić nieprzebrany skarbiec do tworzenia nowych płyt opierających się wyłącznie na jego kompozycjach.
Wypadałoby najpierw przedstawić członków zespołu o dziwnej nazwie Jewels and Binoculars, a nie są nimi wcale nieznane postacie, bo chyba nie można tak określić ani Michaela Moore’a (znanego chociażby z Clusone 3), ani Lindseya Hornera, który współpracował z Martym Erhlichem i Myrą Melford. Przyznam, że nieznany dla mnie jest perkusista Michael Vatcher. W nagraniu trzech utworów na tej płycie uczestniczył dodatkowo gitarzysta, Bill Frisell, którego raczej przedstawiać nie trzeba.
Cała płyta jest naprawdę ciekawa, ale najbardziej wyróżniają się te trzy utwory na których udziela się Bill Frisell. W porównaniu z poprzednimi płytami tej grupy "Jewels And Binoculars" i "Floater" ta płyta wydaje się najbardziej spójna, a gitara Frisella, choć szkoda, że wykorzystana tylko w trzech kompozycjach dodaje grze tego stałego zespołu naprawdę nowych barw.
Niejednokrotnie słuchając muzyków jazzowych, którzy sięgali po utwory z kręgu rocka, bluesa lub folku, stwierdzałem, że mają oni zasadniczy problem - czy trzymać się ściśle ram tych kompozycji czy też odlatywać od nich na tyle, że istniał problem czy w ogóle uzasadnione jest mówienie o wersji danego utworu. Niemniej istotny problem tkwił i tkwi w możliwościach oddania, że tak się wyrażę, ducha kompozycji spoza świata jazzu i jego emocji na modłę jazzową. Czasami to wychodzi, jak chociażby w przypadku Doctor 3 (Beatles, Peter Gabriel, Led Zeppelin), Christofa Lauera (Police) lub Brada Mehldaua (Radiohead), a czasami nie i tu można by wymienić znacznie więcej przykładów, ale poprzestanę na wskazaniu Tima Riesa i jego płytę "The Rolling Stones Project”.
Wracając do płyty "Ships With Tattooed Sails", uważam, że Moore i jego kompani znaleźli złoty środek pomiędzy "ujazzowieniem" tematów a duchem i emocjami wyrażonymi w kompozycjach Boba Dylana. Dobrym przykładem może być przepiękne potraktowanie ballady "I Believe In You", oddającej ducha oryginału z jednej strony, bez udziwnień i odlotów, ale też bez trzymania się niewolniczo koncepcji nakreślonej przez Dylana. Na tej płycie znajdziemy bardzo szeroką retrospektywę kompozycji Dylana poczynając od płyty "Bringing It All Back Home" z 1965 roku ( z której pochodzą aż 3 utwory) po "Time Out Of Mind" z 1997 r.
Zachęcam gorąco do wysłuchania tej płyty. Na pewno jazzowy Bob Dylan wam się spodoba.
Horner / Moore / Vatcher - Jewels and Binoculars - Ships With Tattooed Sails (2007)
Michael Moore - alto saxophone, clarinet, bass clarinet, melodic
Lindsey Horner - bass
Bill Frisell - guitar (2, 6, 9)
Michael Vatcher - drums, percussion
Utwory:


Komentarze
Pokaż komentarze