Wadada Leo Smith na żywo. Przy okazji tego wydawnictwa możemy zapoznać się z dwiema grupami tego artysty: słynnym Golden Quartet (w zasadzie kwintetem) (płyta 1) i Organic Resonance Ensemble (płyta 2). Efekt jak dla mnie olśniewający, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że znajdą się i tacy słuchacze, którzy będą wyciągali davisowskie korzenie tej muzyki, zwłaszcza, jeżeli chodzi o muzykę zawartą na płycie drugiej.
Zaczynając od płyty pierwszej muszę wrócić do pierwszej płyty Golden Quartet z 2000 roku, wydanej dla Tzadika. Przyznam, że słuchając jej po raz pierwszy i mając za sobą lekturę wielce pozytywnych recenzji, byłem nią nieco zdezorientowany i nasuwało mi się pytanie o co tyle hałasu. Po kilku jednak przesłuchaniach dotarło do mnie subtelne piękno tej muzyki i co tu dużo pisać płyta ta mnie urzekła. Kolejna płyta "The Year Of The Elephant" z 2002 roku mój zachwyt jeszcze pogłębiła Niestety na kolejne nagranie zespołu trzeba było czekać do wspomnianej powyżej "Tabligh", która również mi się podobała, ale już nie tak jak dwie poprzednie.
Natomiast płyta właśnie omawiana w końcu spełniła moje oczekiwania. To jest muzyka najwyższej próby, o której tak ładnie pisali recenzenci w Diapazonie, że łączy genialnie improwizację free z doświadczeniami z muzyką współczesną i tradycjami bluesowymi (Maciej Karłowski). Należy przy tym wspomnieć, że poza liderem nie jest to ten sam zespół, co na dwóch pierwszych płytach, a obecnie znaczącą role odgrywają dwaj perkusiści: Pheeroan AkLaff, znany chociażby z Air oraz Don Moye (Art Ensemble Of Chicago).
Niesamowita to płyta, z tak wieloma smaczkami, ze naprawdę jej rozgryzienie wymaga trochę czasu, ale wtedy satysfakcja gwarantowana. Wadada Leo Smith i jego zespół to giganci współczesnego jazzu. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Druga płyta to już inny zespół i inne klimaty, bowiem o ile pierwszy album to klimaty w zasadzie akustyczne, to na drugim dominuje groove i brzmienia elektryczne.
Wystarczy spojrzeć na skład zespołu, a w nim aż cztery gitary. Gdy dodamy do tego dwa basy (w tym jeden elektryczny) i wiolonczelę, to znak, że muzyka musi się różnić od dokonań Golden Quartet (Quintet), ale czy rzeczywiście tak bardzo. Porównując ten sam utwór (chodzi o "South Central L.A. Kulture"), kończący pierwszą płytę i rozpoczynający drugą, nie można się oprzeć wrażeniu, że różnym środkami wyrazu Wadada Leo Smith gra tę samą opowieść. Nieskrępowana wyobraźnia lidera i towarzyszących mu muzyków budzi naprawdę podziw i pomyśleć, że to inni wygrywają rozmaite ankiety np. "Down Beatu", a nie on.
Bez żadnych wahań, gorąco polecam.
Wadada Leo Smith - Spiritual Dimensions (2009)
Wadada Leo Smith - trumpet
Vijay Iyer - piano, synthesizer (CD 1)
John Lindberg - bass
Pheeroan AkLaff - drums
Don Moye - drums (CD 1)
Nels Cline - guitar (CD 2)
Michael Gregory - guitar CD 2)
Brandon Ross - guitar (CD 2)
Lamar Smith - guitar (CD 2)
Okkyung Lee - cello (CD 2)
Skuli Sverrisson - electric bass (CD 2)
Utwory:
Album 1
Album 2


Komentarze
Pokaż komentarze