Płyta Evana Parkera i jego zespołu Transatlantic Art Ensemble (z co - liderem Roscoe Mitchellem) budzi we mnie nieco ambiwalentne uczucia. Już sam tytuł jest prowokujący, bo oznacza sposób pisania w przeciwstawnych kierunkach (pierwsza linia od lewej do prawej, następna od prawej do lewej itd.). Czyżby miało oznaczać to, iż będziemy mieli na tej płycie z chaosem, czy też ze świadomą grą dysonansem.
Przekonywującej odpowiedzi na to pytanie raczej nie dostaniemy, jedni słuchacze określą tę płytę jako niemożebny awangardowy eksces, inni zaś jako otwarcie na nowe prądy i kierunki.
Ja sam mam duże wątpliwości, jak ocenić tę płytę. Początkowo mi się nie podobała, ale z każdym przesłuchaniem nabierałem do niej co raz więcej przekonania. Niewątpliwie, muzyka zawarta na tym albumie raczej nie jest jazzem i tego powinni być świadomi słuchacze podchodzący do tej płyty po raz pierwszy. Przyjęcie do wiadomości tego faktu pozwala na nieco inne podejście do prezentowanej muzyki.
Ciekawostką jest to, iż muzyka została nagrana podczas koncertu w Monachium w 2004 r. w wieczór poprzedzający nagranie płyty Roscoe Mitchella z tym samym składem muzyków – "Composition/Improvisation Nos. 1, 2 & 3", która została w Diapazonie obszernie zanalizowana przez Grzegorza Filipa.
Nieuniknionym staje się chęć porównania tych dwóch wydawnictw, właśnie omawianego i tamtego Roscoe Mitchella. Wypalę więc bez zbędnych wstępów, iż album Roscoe Mitchella podobał mi się bardziej niż dokonanie Evana Parkera. O ile bowiem płyta Roscoe Mitchella, jak to określił Grzegorz Filip, z jednej strony operuje idiomem jazzowym, powiedzmy dokładniej - free jazzowym, to z drugiej - otwiera uszy mniej doświadczonych słuchaczy na free improv i muzykę współczesną. Płyta Evana Parkera tego zaś nie czyni, co najwyżej otwiera tych mniej lub bardziej doświadczonych słuchaczy na świat muzyki współczesnej.
Słuchając zespołu Parkera, cały czas zadawałem sobie pytanie, czy tak naprawdę Evan Parker nagrywając tę płytę miał jakąś koncepcję muzyczną, czy poszedł zupełnie na żywioł w przeciwieństwie do Roscoe Mitchella, który doskonale wyważył granicę między partiami improwizowanymi a partiami skomponowanymi.
Wracając do Parkera, jeżeli był to żywioł, to jednak z jednej strony za mało emocjonalny, a z drugiej jednak zbyt chaotyczny. Natomiast, jeżeli konstrukcja muzyki była całkowicie skomponowana, to tym razem Evana Parkera zawiódł zmysł poczucia dyscypliny, którego zresztą nigdy specjalnie nie posiadał, bo od zawsze improwizacja / kompozycja była dla niego spontanicznym graniem pod wpływem chwili.
Słuchając po raz kolejny tego nagrania nie mogę wyzbyć się pewnej myśli, że albo to co on i jego grupa gra to nieodkryte dotąd terytoria muzyczne, albo rzeczywiście jest to coś nowego, którego ja swoim miałkim uchem i rozumem nie jestem w stanie odkryć.
Żeby jednak nie być tak zupełnie na nie, to płyta ta ma parę fragmentów, które uznaję za ekscytujące. Choćby "Furrow 1", gdzie tak pięknie współbrzmią partie fletu Neila Metcalfe’a z pasażami fortepianu Craiga Taborna lub druga część utworu "Furrow 3", gdzie cały zespół przystępuje wreszcie do huraganowego bezpardonowego ataku, bądź fragmenty "Furrow 4" z niezwykłym dialogiem klarnetu i trąbki, początek "Furrow 5" ze wspaniałym duetem dwóch basów. Takich fajnych momentów można odkryć jeszcze więcej.
Najmniej słychać, poza przedostatnim "Furrow 6" samego lidera – Evana Parkera, który tym razem grał tylko na sopranowym saksofonie.
Nie jest to mało, żeby uznać płytę za co najmniej wartą uważnego wysłuchania, ale czy to wystarczy, żeby określić ją jako arcydzieło, jak to czynią recenzenci z szacownego portalu allaboutjazz.com, to już mam poważne wątpliwości.
Ciekawy jestem co sądzą inni słuchacze o tym nagraniu. Ja wobec niego pozostaje cokolwiek bezradny, z powodów, które wyłuszczyłem powyżej.
Evan Parker Transatlantic Art Ensemble - Boustrophedon (2008)
Evan Parker - soprano saxophone
Roscoe Mitchell - alto and soprano saxophones
Anders Svanoe - alto saxophone
John Rangecroft - clarinet
Neil Metcalfe - flute
Corey Wilkes - trumpet, flugelhorn
Nils Bultmann - viola
Philipp Wachsmann - violin
Marcio Mattos - cello
Craig Taborn - piano
Jaribu Shahid - double-bass
Barry Guy - double-bass
Tanni Tabbal - drums, percussion
Paul Lytton - drums, percussion
Evan Parker Transatlantic Art Ensemble - Boustrophedon (2008)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)