Zaczynanie recenzji od stwierdzenia, że dany artysta należy do ulubionych autora jest dość trywialne i może wskazywać, iż podejście krytyka może być skażone nadmiernym subiektywizmem. Być może, ale gdy słucham Myry Melford niestety na obiektywizm nie potrafię się zdobyć. Bez dłuższych wstępów oznajmię więc, iż jest to kolejna znakomita płyta tej pianistki.
Tym razem klasyczne fortepianowe trio wspomagają dwaj znakomici utalentowani muzycy, do których też notabene czuję wielki sentyment: trębacz, który nie stroni od flirtów z elektroniką - Cuong Vu oraz ciekawy, aczkolwiek chyba niedoceniany gitarzysta, znany choćby ze współpracy z Henrym Threadgillem - Brandon Ross. Tych dwóch panów, nie ujmując nic pianistce, wywarło znaczący wpływ na takie, a nie inne brzmienie płyty. Każde ich pojawienie dodaje ognia do muzyki granej przez trio i czerpiąc z porównań kulinarnych doskonale przyprawia brzmienie tria Melford.
Nie mam wątpliwości, iż muzyka na tym albumie tak by nie smakowała bez grającej naprzemiennie trąbki lub gitary (bo jak warto zwrócić uwagę w utworach, w których gra Cuong Vu, nie pojawia się Brandon Ross i odwrotnie, tak więc na tej płycie mimo obecności 5 muzyków mamy do czynienia z kwartetem). Żeby zakończyć ten wątek wspomnę tylko, iż na tej płycie Myra Melford bardzo często sięga po harmonium. Nie ma jednak obawy, bo gra na tym instrumencie znakomicie.
Ci zaś, którzy wolą jej dokonania na fortepianie, nie zawiodą się, bo płyta pokazuje różne oblicza pianistki od pastelowo – lirycznych brzmień fortepianu, jak w najdłuższym utworze – balladzie "To The Roof" do dźwięków, których nie powstydziłby się Cecil Taylor w "Yellow Are Crowds Of Flowers, II". Na płycie znajdziemy i inne niespodzianki, jak choćby kapitalną grę Brandona Rossa na banjo w utworze tytułowym.
Ci co słyszeli płytę Melford "Where the Two Worlds Touch" nie będą zaskoczeni, że znaczna część utworów na omawianym albumie zainspirowana została muzyką bałkańską bądź muzyką z Bliskiego Wschodu.
Tak czy owak, nie przekracza Myra Melford tej cienkiej granicy pomiędzy jazzem zainspirowanym muzyką world music a world music imitującą jazz.
Zachęcam gorąco do posłuchania tej płyty.
Myra Melford and Be Bread - The Image Of Your Body (2006)
Myra Melford - piano, harmonium
Stomu Takeishi - electric and acoustic bass guitar, electronics
Elliott Humberto Kavee - drums
Brandon Ross - electric guitar, banjo, voice (2, 4, 6-8, 10)
Cuong Vu - trumpet, electronics (1, 3, 5, 9)


Komentarze
Pokaż komentarze