Kolejny artysta po Williamie Parkerze, który raczy nas obficie kolejnymi płytami, a dodatkowo nieustannie zmienia nazwy zespołów, w których gra. Tym razem mamy do czynienia z Steve Swell's Fire Into Music zamiast Rivers of Sound Ensemble bądź Slammin' The Infinite.
Porównując tę płytę z innymi wydanymi przez Swella prawie równocześnie lub nieco później, takimi jak "Slammin' The Infinite Live @ The Vision Festival" bądź "Rivers of Sound Ensemble: News from the Mystic Auricle", nie można nie zauważyć, iż płyta ta na pewno jest o parę stopni w skali Beauforta przystępniejsza.
Nie wiem, czy to jest efekt współpracy z sekcją Parker – Drake, ale nie można zaprzeczyć, iż słucha się tego albumu bez konieczności maksymalnego skupienia, które towarzyszyło przynajmniej mnie przy innych nagraniach Steve’a Swella, a na pewno przy dwóch wspomnianych powyżej.
Oczywiście w żadnym razie nie kwestionuję zalet tych płyt, niemniej "Swimming In A Galaxy Of Goodwill And Sorrow" ma nieco mniejszy ciężar gatunkowy, co dla mnie jest dużą zaletą. Żeby jednak nie było tak dobrze, jak się wydaje, nie można mieć złudzeń, iż mamy do czynienia z free jazzem.
Nie będę się rozpisywał na temat poszczególnych utworów, ale nie mogę nie zwrócić uwagi na swoiście dla Swella balladowy klimat kompozycji tytułowej, w której pomiędzy dwoma solami puzonu znajduje się z jednej strony wyciszone, a z drugiej strony kipiące energią solo Drake’a na perkusji. Piękny moment.
Nie można nie wspomnieć o dwóch utworach, które są hołdem dla puzonisty Grachana Moncoura III ("For Grachan") i trębacza Arthura Williamsa ("For Arthur Williams"). Przyznam, że tego ostatniego muzyka zupełnie nie znam.
Znakomita to płyta, naprawdę można się w niej zanurzyć i zgodnie z tytułem popływać. Wielokrotność jej odsłuchiwania prowadzi do odkrywania ciągle nowych smaczków, których się poprzednio nie zauważyło. Grzech ją pominąć, zapewniam.
Steve Swell's Fire Into Music - Swimming In A Galaxy Of Goodwill And Sorrow (2007)
Steve Swell - trombone
Jemeel Moondoc - alto saxophone
William Parker - double bass
Hamid Drake - drums


Komentarze
Pokaż komentarze