Niezwykła to płyta, o której zawsze przypominam sobie późną jesienią, nie bacząc na to, że wpędza mnie w depresję. Płyta – diament, jedna z najpiękniejszych dokonań wokalnych w jazzie (?), a na pewno w polskiej wokalistyce XX wieku. Nie boję się tak mocnych określeń, bo ta „muzyka” jest tego warta.
Co ciekawe, zespół Novi Singers wydaje się dziś zupełnie zapomniany.
Taki już los wielu ciekawych artystów i ich genialnych dzieł, które pokryły się kurzem mijającego czasu, choć na to na pewno nie zasługują.
Dla przypomnienia Novi Singers to taki zespół, który powstał w 1964 r. (rok przed moim urodzeniem, że pozwolę sobie na taki osobisty wtręt) i swe największe triumfy święcił w niezapomnianej epoce gierkowskiej.
Ja sam pamiętam, gdy będąc małym pędrakiem, ich występy i recitale w telewizji.
Dziwne na mnie robili wrażenie, kobieta i trzech mężczyzn, którzy tak jakoś dziwnie śpiewali bez tekstu, bez słów.
Nie rozumiałem tego wtedy, ale przyznam, że intrygowało mnie te ich śpiewanie.
Po wielu latach przypomniałem sobie o tych śpiewających scatem artystach, kupiłem płytę i od tej pory rytualnie pogrążam się w niej późną jesienią.
Nazwa Novi jest ponoć skrótem od pierwszych liter angielskich słów: New Original Vocal Instruments.
Jeżeli rzeczywiście tak było, to rzeczywiście nazwa odpowiada temu co wykonują artyści, bo używają swoich głosów jak instrumentów, ale jak używają.
Powiem tak, Bobby McFerrin może się przy nich schować.
To co on wykonuje, przy całym szacunku dla niego, to pop music wysokich co prawda lotów, ale to co robią ze swoimi głosami Novi Singers to maestria, najwyższej próby kunszt i taka swoista szlachetność.
Gdyby Novi Singers nie nagrali żadnej płyty, poza to chopinowską, to i tak u mnie mieliby miejsce wśród najwybitniejszych artystów polskich i nie tylko.
Polecam gorąco tę płytę, jestem pewien, że słuchając ogarnie Was takie samo wzruszenie, jak mnie, kiedy wkładam ją do odtwarzacza zawsze późną jesienią.
Fantastyczne i genialne.
Novi Singers – Sing Chopin (1971/1995)
1. Preludium e-mollEwa Wanat, Janusz Mych, Waldemar Parzyński , Bernard Kawka - vocal
2. Preludium Des-dur
3. Mazurek F-dur
4. Grande valse brillante
5. Scherzo h-moll
6. Mazurek a-moll
7. Preludium Fis-dur
8. Mazurek e-moll
9. Preludium h-moll
10. Walc Des-dur
11. Ballada f-moll


Komentarze
Pokaż komentarze (10)