Świetna płyta, świetna muzyka – tak powiem w skrócie.
Płyta ta jest zapisem sesji, w której udział wzięły dwa zespoły: klasyczne jazzowe trio (Walicki – kontrabas, Maurice de Martin – perkusja i Leszek Możdżer – fortepian) oraz klasyczny kwartet dęty blaszany "The Gdansk Philharmonic Brass" w składzie: Janusz Szadowiak – trąbka, Arkadiusz Szafraniec – trąbka, Mirosław Merchel – waltornia, Tadeusz Kassak – puzon. Wszystkie kompozycje i aranżacje na płycie są dziełem Ola Walickiego i przyznam, że są przedniej miary.
Biorąc pod uwagę tytuł płyty, jak i tytuły poszczególnych utworów, jeżeli mogę się podeprzeć swoją szczątkową wiedzą wyniesioną z lekcji łaciny dawno, dawno temu, odwołują się one do metali szlachetnych i powiem bez przesady, że wydają się być adekwatne do zawartych w nich treści muzycznych. Wszystkie kompozycje Walickiego są naprawdę skomponowane i wykonane z kruszcu znakomitej próby.
A jaką muzykę znajdziemy na płycie o metalach szlachetnych.Jak na swojej stronie internetowej www.olowalicki.com napisał autor, bezpośrednim źródłem inspiracji były orkiestry strażackie i wojskowe. Ja bym tych słów nie brał wprost, lecz coś w tym jest. Walicki napisał muzykę dla zdawałoby się dwóch różnych zespołów: improwizującego jazzowego tria i klasycznego zdyscyplinowanego kwartetu. To nie musiało się udać, a jednak wspaniale zagrało i nie można powiedzieć, że tylko jazzmani improwizują. Szacunek budzi również postawa "klasyków", którzy się świetnie odnaleźli w tej muzyce.
Słuchając "Metalli Pretiosy" i starając się znaleźć do tej płyty jakieś odniesienie, przypomniałem sobie o podobnych, ale jakże innych próbach: płycie "Free and Equal" Surmana i DeJohnette’a z London Brass i utwór "Composition 58", kończące płytę Anthony'ego Braxtona – "Creative Orchestra (Koeln)". Tam też, a zwłaszcza na płycie Surmana nastąpiła doskonała synteza improwizujących muzyków z muzykami klasycznymi. Natomiast w utworze Braxtona jazzmani zagrali jak kapela strażacka lub wojskowa, zwłaszcza we wstępie do tej kompozycji.
Wracając do omawianego albumu - przekonuje mnie on ze względu na dużą przystępność i klarowność muzyki na nim zawartej. Naprawdę z przyjemnością słucha się tej muzyki, pełnej niewymuszonego luzu i uroku. Może ta muzyka nie ma tyle emocji (bądź co bądź jest to płyta studyjna), co na pamiętnym koncercie z "Jazz Jamboree 2003", który to występ - ośmielę się stwierdzić - był sensacją dla zgromadzonej tam publiczności. Tak dobrej, oryginalnej muzyki polskiego wykonawcy, nie silącej się na epatowanie jakimiś nowymi brzmieniami, czy też awangardowymi grepsami, dawno nie słyszałem.
"Metalla Pretiosa" wyróżnia się jeszcze jednym: bardzo oryginalną welurową obwolutą, którą zdobi solidna, metalowa plakieta z wytłoczonymi napisami. Przyznam, że jeszcze takiej okładki płyty nie widziałem, więc chyba Olo Walicki jest prekursorem takiego opakowywania krążka.
Gorąco polecam tę płytę.
Olo Walicki - Metalla Pretiosa (2004)
Olo Walicki - double bass
Leszek Możdżer - piano
Maurice de Martin - drums
The Gdansk Philharmonic Brass -
Janusz Szadowiak - trumpet
Arkadiusz Szafraniec - trumpet
Mirosław Merchel - French horn
Tadeusz Kassak - trombone


Komentarze
Pokaż komentarze (2)