Nowy album Cassandry Wilson jest miłym zaskoczeniem po stanowczo rozczarowującym poprzednim albumie „Loverly” z 2008 r., zachowawczym i wielce konserwatywnym. Najnowsza płyta jest po prostu delikatna i taka miła.
Wiem, że określenie „miły” często brzmi mimo wszystko pejoratywnie, zwłaszcza w stosunku do dzieł sztuki.
Nic na to jednak nie poradzę, bo właśnie taka jest muzyka na tej płycie bezkonfliktowa, łagodna i miła.
Naprawdę przyjemnie jest posłuchać tego lekko chrypliwego głosu Cassandry – prawdziwej mistrzyni kreowania niesamowitego nastroju.
Ciekawostką jest to, że na tej płycie przemieszane są utwory nagrane na żywo z utworami studyjnymi, nie ma to jednak większego znaczenia, bo to co prezentuje Cassandra Wilson to zdecydowana ekstraklasa wokalistyki jazzowej.
Świetna płyta, do wielokrotnego wysłuchania, polecam bez wahań.
Cassandra Wilson – Silver Pony (2010)
Cassandra Wilson - vocals and synthesizer
Marvin Sewell - electric guitar
Jonathan Batiste – piano
Reginald Veal - electric bass
Herlin Riley – drums
Lekan Babalola – percussion
Ravi Coltrane – tenor saxophone (“Beneath A Silver Moon")
John Legend - vocals and piano (“Watch The Sunrise")
- Lover Come Back To Me 6:51 (Hammerstein/Romberg)
- Went Down To St. James Infirmary 7:12 (Traditional)
- A Night in Seville 3:00 (Wilson/Sewell/Veal/Riley/Batiste/Babalola)
- Beneath A Silver Moon 6:41 (Wilson/Sewell/Veal/Riley/Batiste/Babalola)
- Saddle Up My Pony 9:32 (Patton)
- If It's Magic 4:34 (Wonder)
- Forty Days and Forty Nights 4:58 (Roth)
- Silver Pony 0:36 (Wilson/Sewell/Veal/Riley/Batiste/Babalola)
- A Day in the Life of a Fool 7:35 (Bonfa/Sigman)
- Blackbird 6:43 (Lennon/McCartney)
- Watch The Sunrise 3:32 (Laird/Jones/Stephens)


Komentarze
Pokaż komentarze (2)