Trzeci autorski album artysty, ale moim zdaniem dopiero ta płyta była w pełni samodzielną wypowiedzią artystyczną i skrystalizowała jego styl. "Revealing", czego by nie powiedzieć o znakomitej muzyce na niej zawartej, była dopiero wprawką, a na "Tales Of Captain Black" widać, a raczej słychać przemożny wpływ koncepcji muzycznych Ornette'a Colemana.
Na tej płycie Ulmer poszerzył swoją grupę o potężnie brzmiącą sekcję rytmiczną, której ton nadawała podwojona perkusja, za którą zasiedli Ronald Shannon Jackson i G. Calvin Weston oraz Amin Ali grający na elektrycznym basie. To oni nadali niezwykłą energetyczną siłę i bazę do improwizacji Ulmerowi i saksofonistom Murrayowi i Lake’owi.
Słuchając gry tego zespołu, który nadal kontynuuje podróż Ulmera w krainę harmolodycznego jazzu, nie sposób zauważyć dużą różnicę jaka dzieli ten zespół od muzyki z dwóch poprzednich płyt. Bardzo mi się podoba takie podejście artysty, który nie okopuje się na dobrze znanym gruncie i następnie nie powiela swoich poprzednich pomysłów i patentów. To nagranie właśnie świadczy, iż zmiana i ciągłe poszukiwania to naturalne podejście Ulmera do uprawianej przezeń sztuki.
Napisałem powyżej, że ta płyta to kontynuacja podróży w krainę jazzu harmolodycznego, chociaż nie jest to do końca prawda, bo na tym albumie możemy natknąć się na wyraźne elementy funku, rocka i bluesa. Bo czym innym jak nie świetną kompozycją funkową jest utwór o znamiennym tytule "Jazz Is The Teacher (Funk Is The Preacher)". W tym utworze, który jest jakby wyznaniem wiary - credem artysty - po raz pierwszy udziela się on wokalnie i robi to naprawdę bardzo kompetentnie.
Z jego umiejętnościami wokalnymi a'la Hendrix będziemy mieli możność zapoznania się jeszcze w zamykającym płytę utworze tytułowym, który stanie się kanonem koncertowym Ulmera w przyszłości.
Niełatwa to w słuchaniu płyta, ale na pewno przystępniejsza niż "Tales Of Captain Black". Dla tych co lubią muzykę energetyczną, jak najbardziej jest ona godna polecenia. Dla mnie to kolejny wielki album Ulmera.
James Blood Ulmer - Are You Glad To Be In America? (Rough Trade / DIW, 1980 / 1995)
James Blood Ulmer - guitar, vocal (4, 10)
Amin Ali - bass guitar
Ronald Shannon Jackson - drums (except 4)
Calvin Weston - drums (except 3 & 9)
David Murray - tenor saxophone
Oliver Lake - alto saxophone (except 2, 3, 9, 10)
Olu Dara - trumpet, cornet (4, 5, 7)
William Patterson - rhytm guitar (4)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)