Nagle drzwi wchodowe otworzyły się z trzaskiem i wypadł z nich pan (tu wpisać
odpowiednie imię i nazwisko).
Obecni cofnęli się w przerażeniu.
Ten człowiek, zwykle tak spokojny i łagodny, o którym mówiono, że rany mogły się
goić pod jego ręką, wyglądał teraz strasznie. +
Oczy miał czerwone, wzrok obłąkany, odzież rozchełstaną na piersiach; obu rękoma
trzymał się za czuprynę i tak wpadłszy jak piorun między szlachtę krzyczał
przeraźliwym głosem :
- Zdrada! morderstwo! hańba! Jesteśmy (tu wpisać odpowiednią nazwę państwa) już, nie Polską!
Matkę tam mordują w tym domu!
I począł ryczeć okropnym, spazmatycznym płaczem i rwać włosy jak człowiek, który
rozum traci.
Grobowe milczenie panowało dokoła. Straszne jakieś uczucie ogarnęło wszystkie serca.
Słyszycie, mości panowie, oni tam ojczyznę zaprzedają jak judasze i hańbią !
Wiedzcie, że już nie należym do Polski.
Mało im było wydać w ręce nieprzyjaciela was wszystkich, obóz, wojsko, działa.
Bogdaj ich zabito!- oni jeszcze podpisali w swoim i waszym imieniu, że wyrzekamy
się związku z ojczyzną, wyrzekamy się pana, że cała kraina, grody warowne i my
wszyscy będziem po wieczne czasy do (wpisać odpowiednią nazwę państwa lub
organizacji) należeć.
Że się wojsko poddaje, to bywa; ale kto ma prawo ojczyzny i pana się wyrzekać?!
Kto ma prawo prowincję odrywać, z obcymi się łączyć, do innego narodu
przechodzić, krwi własnej się wyrzekać?!
Mości panowie, to hańba, zdrada, morderstwo, parrycydium!
... Ratujcie ojczyznę, panowie bracia! Na imię Boga!
Kto szlachcic, kto cnotliwy, ratunku dla matki! życie dajmy, krew wylejmy!
Nie chciejmy być (wstawić odpowiednią nazwę nacji)!
Nie chciejmy, nie chciejmy!... Bogdaj się nie rodził, kto krwi teraz poskąpi!...
Ratujmy matkę!
Henryk Sienkiewicz - Potop


Komentarze
Pokaż komentarze (8)