Mam nadzieję, iż Polacy pokonają dziś Austriaków, ponieważ będzie to dowód tego, że nasi obywatele potrafią przeprowadzać określone procesy umysłowe. Moja nadzieja w piłkarzach, bo czytając wpisy internetowe wyznawców PiS pojawia się we mnie przekonanie, że tym osobom nikt nie wmówi, co by białe białym być miało. Gdyby Jarosław Kaczyński, wbrew faktom powiedział, że wygrała Austria i że za to jest odpowiedzialny rząd Tuska, te osoby z pewnością w te słowa uwierzyłyby.
Szanuję moich rodaków, ale jestem również ortodoksyjnym wrogiem głupoty i bezinteresownej zawiści i prostactwa, a jak wiadomo tych cech również nam nie brak. Dziś pojawiła się, iż w sprawie śmierci Blidy pojawił się świadek, mogący wnieść swymi zeznaniami nowe wiadomości do śledztwa. Armia wyznawców, nie miała od początku wątpliwości, że to działanie polityczne wymierzone w PiS, a przede wszystkim w Ziobro i J. Kaczyńskiego. Rozumiem sentymentalne przyzwyczajenie do ręcznego sterowania organami ścigania i rozczulająca atmosferę tajnych narad, ale przecież nie jest chyba możliwe by tak bez użycia mózgu ślepo wierzyć, w każda nawet najbardziej absurdalna teorie spiskową. Nie można po prostu poczekać na wynik śledztwa i konstatacje prokuratury? Watro, cierpliwość to cnota. Wiem jednak, iż wszyscy wyznawcy wewnętrznie są zakochani w prowizorycznych czynach, które mają świadczyć o sprawności działania. Takie było prawo stanowione za rządów Kaczyńskiego, takie było rozumowanie i działania. Wszystko co powstało to prowizorka, i ona w sposób klarowny odzwierciedla sposób myślenia wyznawców. Łatwo było wyznawcom zaakceptować wersję o samobójczej śmierci Blidy, dla nich była wręcz oczywistym przyznaniem się tej kobiety do winny, ale czy wyznawca byłby w stanie przełamać betonowe struktury oporu mózgowia gdyby okazało się, iż prawda jest inna? Wątpię, wówczas pojawiłby by się oczywiste komentarze, iż wszystko to mistyfikacja. Po prostu prawda dla wyznawcy nie jest istotna. Parafrazując można by rzec: Prawda prawdą ale racja musi być po naszej stronie. Klasycznym przykładem tego są wypowiedzi najbardziej wyposażonych intelektualnie członków PiS, iż PO wypuszcza bandytów lub okrada Podkarpacie. Fakty są bez znaczenia, istotna jest ta qasi religia, poszukiwanie nowego papieża. Osamotnieni wyznawcy nie są w stanie i nie będą samodzielnie funkcjonować, pracować, zdobyć się na uśmiech do sąsiada. Gdybyśmy dziś przegrali z Austrią sprawdźcie komentarze, trener będzie werbalnie rozstrzelany. Kiedy Beenhakker powiedział, iż to cud że jesteśmy na tych mistrzostwa, gawiedź zareagowała w jedyny sobie znany sposób, atak, krytyka totalna, choć jeszcze niedawno grzmieli; LEOOO! Najbardziej godne politowania są opinie tych, polskich trenerów i byłych piłkarzy (komentatorów), którzy w swym fach osiągnęli niewiele, pamiętam jak wspaniale jako selekcjoner sprawdził się Boniek, a wy? Miast po prostu w czasie mistrzostw pasjonować się piłką nożną kochający wszelaką prowizorkę będą ględzić godzinami o zerwanym mięśniu w kontekście błędnego wyboru trenera, albo czy odebrać Rowerowi obywatelstwo jak nie strzeli 5 goli Chorwatom w pierwszej połowie.
Prowizorium wyznawcy nie ma luk systemowych, wszystko jest oparte na dogmacie. Nie ważne, co będzie napisane w książce o Wałęsie, wyroku został wydany – był Bolkiem, Lolkiem, Pasibrzuchem, Teresą Orlowski i nieślubnym synem Jarosława Kaczyńskiego z czwartego małżeństwa. Niemożliwe? Wyznawca we wszystko jest w stanie uwierzyć, być może Tusk faktycznie jest wilkiem i to mechanicznym, takim z Pana Kleksa, w piątkowe wieczory składa ofiary z dziewic szefowi nadukładu, którego agentów na łonie macierzy nieprzerwanie poszukuje prezes – the chosen one.
Beenhakker na konferencji powiedział, iż porażka z Niemcami nie jest tragedią, choć boli, ponieważ Niemcy mają doskonałą drużynę. Porównał nasz mecz do meczu Hiszpania vs. Rosja, w którym na rosyjskiej ławce w roli selekcjonera siedzi jego znakomity rodak. Miało to stanowić dowód na to, iż budowanie czego trwałego i wartościowego i długi proces a nie prowizorka, maskowana ładnym opakowaniem. Czy nam to wystarczy za odpowiedź? Tak i niech to zrozumieją moi umiłowani w wierze wyznawcy.
Pozdrawiam
Inne tematy w dziale Polityka