253 obserwujących
1893 notki
2962k odsłony
2197 odsłon

Bomba, która zmieniła świat

Wykop Skomentuj53

80 lat temu polski wywiad przekazał przedstawicielom wywiadów Francji i Wielkiej Brytanii informacje nt. rozszyfrowania przez polskich kryptologów niemieckiego systemu Enigma. Wiemy co było dalej – Polska została podbita przez Niemców i Sowietów, część polskich kryptologów przedostała się na Zachód i działała dalej, udoskonalając metody rozszyfrowywania Enigmy. Z czasem całość operacji przeciwko Enigmie została przejęta przez Brytyjczyków i doprowadzona do perfekcji w teraz słynnym, a wówczas absolutnie tajnym ośrodku Bletchley Park.
W Polsce sprawa przekazania informacji nt. Enigmy naszym zachodnim „sojusznikom” jest przypominana nie tylko jako dowód geniuszu przedwojennych polskich matematyków, ale też jako przykład hipokryzji Brytyjczyków, którzy po wojnie przypisali wyłącznie sobie zasługi w sprawie rozpracowania Enigmy. O roli Polaków udało się przypomnieć dopiero po latach – a tak naprawdę w powszechnej świadomości światowej opinii publicznej polskie zasługi nie istnieją. Nie tylko zresztą w sprawie Enigmy.
Szczególnym kuriozum na tym tle jest książka (bardzo) poczytnego brytyjskiego pisarza Roberta Harrisa (z czasem zekranizowana w gwiazdorskiej obsadzie). W „Enigmie” Harris przedstawia historię młodego matematyka, dosyć rozchwianego emocjonalnie i nieszczęśliwie zakochanego, który przypadkiem trafia na ślad zdrady w Bletchley Park. Po różnych perypetiach okazuje się, że tajemnicę rozszyfrowania Enigmy chciał przekazać Niemcom… polski kryptolog (oburzony milczeniem Aliantów wobec Katynia). Brytyjczykom w ostatniej chwili udaje się powstrzymać polskiego zdrajcę.
Nic dziwnego więc, że myśląc o dzisiejszej rocznicy można czuć pewną irytację, a nawet zastanawiać się, czy warto było przekazywać „sojusznikom” tajemnicę Enigmy. Patrząc na efekty dla historii świata – było to jednak niezbędne. Bez wątpienie znaczenie rozszyfrowania Enigmy (czy też raczej znaczenie niemieckiego zadufania i naiwnej wiary, że Enigmy nie da się złamać) jest nie do przecenienia – Alianci posiadali szeroki wgląd w plany i działania Niemców, co walnie przyczyniło się do klęski III Rzeszy. To, że po trupie wolnej Polski, to inna sprawa.
W polskich dyskusjach o Enigmie dominują polityka i historia, spychając w cień aspekt naukowy i technologiczny. Mówi się oczywiście o geniuszu ekipy polskich matematyków, ale to tylko standardowa fraza. Tymczasem Marian Rejewski, Jerzy Rózycki, Henryk Zygalski oraz ich współpracownicy dokonali czegoś więcej, niż tylko „rozszyfrowali Enigmę”. Oni, tak naprawdę, zrobili pierwszy krok w dziedzinie stworzenia cyfrowego świata, w którym teraz żyjemy. A to za sprawą ich wynalazku nazwanego „bombą kryptologiczną”. Było to urządzenie służące do mechanicznego rozbijania kodu Enigmy. Mówiąc w skrócie, „bomba” automatycznie dostosowywała się do ustawień niemieckich maszyn szyfrujących (głównym założeniem Enigmy była regularna zmiana kodu, i właśnie dlatego Niemcy uważali ją za absolutnie pewne narzędzie szyfrujące).
80 lat temu Polacy przekazali Brytyjczykom i Francuzom (swoją drogą, największym sukcesem w całej tej historii było to, że po upadku Francji w 1940 Niemcy nie dowiedzieli się o alianckich działaniach wobec Enigmy) także plany „bomby kryptologicznej”. Polska koncepcja skłoniła potem Alana Turinga do stworzenia w Bletchey park całego kompleksu rozrastających się i coraz bardziej skomplikowanych maszyn, służących jak najszybszemu automatycznemu deszyfrowaniu niemieckich depesz. Pod koniec wojny brytyjski sztab otrzymywał niemieckie rozkazy szybciej, niż otrzymywały je niemieckie jednostki (a warto pamiętać, że Niemcy cały czas rozbudowywali możliwości Enigmy).
Z czasem Alana Turinga i jego maszyny uznano za początek komputerowej rewolucji. On sam został patronem informatyki i cyfryzacji, nadal fascynując nie tylko naukowców, ale też pisarzy science fiction. Osią fabuły kultowej książki Neila Stephensona „Cryptonomicon” są właśnie prace Turinga w Bletchey Park nad maszynami szyfrującymi i deszyfrującymi oraz wpływ tych wydarzeń na dalsze dzieje świata.
Turing był bez wątpienia geniuszem, ale również bez wątpienia do Polacy pokazali mu drogę, przekazując projekty „bomb kryptologicznych”. Bez pracy Rejewskiego i jego kolegów, maszyny Turinga mogłyby nie powstać, albo powstałyby później. 25 lipca 1939 roku w małej wsi Pyry pod Warszawą, na spotkaniu wywiadów polskiego, francuskiego i brytyjskiego, zdecydowały się nie tylko losy wojny, ale też całej współczesnej technologii.

Wykop Skomentuj53
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie