Czym straszy Polaków Jarosław Kaczyński?
„Polska musi być albo silna, albo nie będzie jej wcale” – mówił kandydat na prezydenta Jarosław Kaczyński podczas mini wiecu ulicznego.
Tu się nie zgadzam. Obecnie Polska jest słaba, ale JEST. Nikt nam Polski siłą nie odbierze. Chyba, że sami Polacy oddadzą Polskę lepszym, cudzoziemskim administratorom, zdolniejszym obcym ekonomistom, kosmopolitycznym oszustom.
Milczenie jest złotem. Gdyby prezes PiS zastosował w całej swej kampanii właśnie to hasło - pobiłby na łeb na szyję hrabiego.
Niepotrzebnie wypowiedział tyle przykrych rzeczy, o których wszyscy wiedzą. Nie trzeba ludziom o nich przypominać, bo nie są ani głusi ani ślepi.
Gdyby tylko Jarosław Kaczyński potrafił odbić się trochę od ziemi – zyskałby miano męża stanu ponad podziałami.
Zdumiewa mnie głupota niektórych rzymskich katolików. Oto pewna pani magister, z kręgów ojca dyrektora, w tych ostatnich godzinach przed ciszą wyborczą mówi w towarzystwie, że ona ich, tych skłóconych polityków, POGODZI.
W jaki sposób? Ano pójdzie na wybory, ale odda głos NIEWAŻNY.
Prawdziwa zemsta po polsku. Będzie frekwencja ale nie będzie zwycięstwa…
Zbigniew Ryndak


Komentarze
Pokaż komentarze (3)