„Źle się dzieje w państwie duńskim”. Te słowa angielski dramaturg William Szekspir włożył w usta księcia Danii Hamleta . Można je dziś strawestować: „Źle się dzieje w sztabie Igi Światek”. Wielu z nas, ludzi sportu ma wrażenie już od jesieni ubiegłego roku, że Iga przegrywa nie tyle z rywalkami ,co sama z sobą. Niegdyś słynęła z żelaznej odporności psychicznej- teraz rzuca rakietą, płacze po porażkach, ale i po zwycięstwach, łatwo sama siebie wyprowadza z równowagi. Polska tenisowa "jedynka" przeszła daleką drogę od sensacyjnego zwycięstwa na Wimbledonie w lipcu ubiegłego roku. Od tego czasu belgijskiego trenera, który pomógł „ustawić” naszą zawodniczkę na tenis na kortach trawiastych,których do tego czasu zupełnie nie czuła - zastąpił Hiszpan, ale po kilku miesiącach pracy z nim chyba widać, że problemem nie sa metody szkoleniowe ale coraz bardziej krucha psychika samej zawodniczki i jej niepewność w tym co robi. Oczywiście w historii kobiecego tenisa (ale przecież także męskiego) pełno było nagłych zapaści, systematycznych równi pochyłych, które ciężko racjonalnie wytłumaczyć. Nie tylko skądinąd w owym „białym sporcie”, ale też w części „białego szaleństwa”, jakim są skoki narciarskie takich historii jest sporo. Rzecz w tym, że w tym równaniu z Igą Światek jest więcej niż zwykle „Iksów” , niewiadomych związanych z demoniczną rolą pani psycholog Darii Abramowicz. Plotki aż huczą, ale większości z nas kompletnie by one nie obchodziły , gdyby nie spadek formy naszej wciąż najlepszej tenisistki i jej psychiczna sinusoida. Trenerzy Igi się zmieniają- pani psycholog trwa. Jest też dziwnym - albo niedziwnym - trafem najbardziej znanym psychologiem w światowym tenisie. Inni stoją w cieniu. Nie wiem, czy są lepsi czy gorsi od pani Darii, ale doradzają w taki sposób, że ani nie są eksponowani ani sami siebie nie eksponują. Pani Abramowicz bryluje - panna Światek dołuje. Wszyscy w Polsce woleliby, aby było odwrotnie. Ale nie jest. Specyficzna rola specyficznej psycholog jest przez znawców tenisa rozkładana na czynniki pierwsze. Mówi się o uzależnieniu Igi od jej psycholog. Słychać też o toksycznych relacjach. Słychać także inne rzeczy, których przytaczać jednak nie będę.
Wygląda to wszystko fatalnie, a dotyczy przecież absolutnie topowej tenisistki świata i naszej od lat „numer 1 ”. Iga Światek- pierwsza w historii polskiego sportu medalistka olimpijska w tenisie, wielokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlamowych (z Wielkiego Szlema nie wygrała tylko Australii Open ! ) jest naszym dobrem narodowym. Dlatego też musimy wiedzieć,co dzieje się wokół niej, a więc w efekcie i z nią. Czy w końcu poznamy prawdę? Na pewno sportowa Polska na nią zasluguje.
@Artykuł ukazał sie w "Gazecie Olsztyńskiej"


Komentarze
Pokaż komentarze (4)