Zmiana na żeńskim tenisowym Olimpie. Pannę z Białorusi zastąpiła panna z Rosji reprezentująca barwy Kazachstanu. Nasza Iga Światek ,a potem Białorusinka królowaly przez ostatnie cztery i pół roku. Obie tenisistki ze Wschodu -była liderka z Mińska i obecna z Eurazji (i Federacja Rosyjska i Republika Kazachstanu - jej obie ojczyzny - spełniają kryteria należenia do tejże) prezentują -to moje określenie autorskie - "tenis jęczący" . Chodzi o jęki wydawane przy uderzeniach. Oglądać to można ,słuchać -już nie. Radzę wyłączać fonie podczas transmisji TV. Polka gra tenis bardziej techniczny, mniej siłowy. Najbardziej tradycyjny tenis ze skrótami, nie bazujący na atomowych uderzeniach,które mają zmieśc rywalki z kortu gra inna nasza rodaczka Maja Chwalinska. Tyle,że po sensacyjnym finale na Roland Garros nie może dojść do zwycięskiej formy ,a największy sukces odniosła ostatnio w ...deblu. Panna Maja ma więc pewien sufit nad sobą. Panna Iga również,ale znacznie wyżej. Wierzę,że obie go zburza.
Najwyraźniej sufit mają również polskie siatkarki i ich włoski trener. Kierują kadrą od pięciu lat ,zdobył trzy brązowe medale Ligi Narodów pod rząd,ale medalu mistrzostw Europy czy świata ani widu ani słychu,nie mówiąc o olimpijskim . Na mistrzostwach Starego Kontynentu Biało -Czerwone były czwarte,jak w 2019 roku -a na podium ME czekają już 17 lat ,od czempionatu,który był w Polsce. Gorzej ,bo coach z Italii wyznał ze szczerością czekamy,że druga taka okazja - walki o medal - prędko się nie powtórzy ! Minimalizm ? Realizm ? Cóż,ten sam Włoch doprowadził do pierwszej czwórki Igrzysk Olimpijskich Koree -z nami nie był w stanie. Plotkuje się,że cześć naszych najlepszych siatkarek rezygnuje z gry w reprezentacji,bo nie po drodze im z Italiancem. Takie bunty już bywały i obojętnie czy wygrywał je trener czy zawodniczki - niemal zawsze przegrywała polska siatkówka.
Sufit -to fatalna rzecz w sporcie. Stąd tytuł tego tekstu niczym apel i wezwanie.
Artykuł ukazał się w tygodniku "Sieci"



Komentarze
Pokaż komentarze