To miał być najdłużej przygotowywany zamach – filmy kręcone przez Brunona były nagrywane nawet 12 lat temu.
To miał być najbardziej perfekcyjnie przygotowany zamach - Brunon od kilku lat pokazywał filmy w Internecie i prowadził aktywne dyskusje z internautami w celu optymalizacji całej akcji. Dzięki Bogu, że nie zdążył skorzystać z rad udzielonych mu przez internautów współzamachowców.
To miał być największy zamach terrorystyczny na organy państwa w Polsce – Brunon miał najechać na Sejm autem z 4t materiałów wybuchowych. Albo inaczej. Autko wypakowane 4000 tysiącami kilogramowych woreczków po cukrze miało eksplodować pod Sejmem.
To miał być najbardziej krwawy zamach – Z symulacji pokazanych przez telewizje Brunon rozwaliłby cały budynek Sejmu i okoliczne budynki zabijając setki niewinnych ludzi.
To miał być zamach samobójczy – Brunon miał osobiście dopilnować przebiegu procesu zapłonu i eksplozji.
To miał być profesjonalny zamach – Brunon miał wyższe wykształcenie chemiczne i wiedział co i jak. Ćwiczył eksplozje za młodu tak zażarcie, że aż mu paluchy pourywało.
To miał być spektakularny zamach z użyciem najnowszych osiągnięć techniki – Brunon zgromadził bateryjki paluszki, kondensatory a w skład zapalnika miała wchodzić tajemnicza wtyczka prądu przemiennego 230V.
To miał być zamach przygotowany przez szaleńca – sympatyczny starszy pan, jeden z współpracowników Brunona z uczelni, wyznał przed kamerami TV, iż raz został przez tego wariata zrugany!
To miał być zamach przygotowany przez całą śmiertelnie niebezpieczną grupę terrorystyczną – licząca kilka osób (4 osoby?) organizacja terrorystyczna została perfekcyjnie infiltrowana przez pracowników ABW (w liczbie 3 ??). Dzięki temu mieliśmy pełen wgląd w jej działania.
To miał być polski Breivik.
To miał być …
Można tak długo wymieniać. Ja mam tylko kilka zdań do chłopców z polskich służb różnej maści. Jesteście karłami polskich służb. Można rzec, że jesteście parasłużbami. Zbitką marnych osób które albo nie potrafią ochronić kraju przed bardzo niebezpiecznym zamachem albo nie potrafią przygotować prowokacji.
Dlaczego nie potrafią ochronić kraju? Najpierw bowiem słyszymy, że ten niezwykle niebezpieczny zamach udaremniło ABW a potem dowiadujemy się, że wszystkiemu zapobiegła żona zaniepokojona tym, że mąż za długo zajmuje się swoim wyuczonym zawodem. To kto w końcu uratował nasz biedny kraj?
Cała sprawa wygląda śmiesznie, wręcz groteskowo. Mi to najbardziej pachnie prowokacją. Prowokacją albo wymierzoną przeciwko reformie służb albo przeciwko PIS.
Dlaczego może to być prowokacja przeciw PIS? Dlatego, że nasze prostytutki medialne od razu w dniu ogłoszenia rewelacji o zamachowcu znalazły głównego inspiratora Brunona. Był to oczywiście PIS i Kaczyński. Do znudzenia epatowano wypowiedziami prezesa oraz klepano widzom o jego mowie nienawiści i wojnie którą rzekomo rozpętał.
Dlaczego może to być prowokacja przeciw reformie? Na konferencji prasowej dowiedzieliśmy się bowiem, że służby są zaniepokojone reformą, która zabierze im część uprawnień a przecież one tak szybko i profesjonalnie działają. Skoro karły polskich służb działają tak profesjonalnie to dlaczego najpierw robią konferencję bez postawienia zarzutów niezwykle groźnemu terroryście? Dlaczego nie zatrzymują od razu i nie stawiają zarzutów reszcie tej jakże niebezpiecznej szajki? Dlaczego dopiero wczoraj zaczęto przesłuchiwać pozostałych członków tej niebezpiecznej grupy terrorystycznej? Dlaczego tylko jedna osoba (Brunon) ma postawione zarzuty? Dlaczego w przypadku tak niebezpiecznego zamachu grozi Brunonowi kara pozbawienia wolności do lat pięciu? Przecież zgromadzono obszerny materiał dowodowy – bateryjki paluszki, wtyczki, kable i filmy z przed 10 lat.
Po tej całej akcji można stwierdzić parafrazując słowa Bronka:
„Jakie mamy służby taki mamy zamach”


Komentarze
Pokaż komentarze (4)