Zdecydowałby się Deresz. Najpierw łazi po mediach i opowiada banialuki o swoich przeczuciach odnośnie rozmów dwóch bliźniaków a wieczorem rozmawia z Agnieszką Gozdyrą w "To był dzień" Polsatu o filmie o smoleńsku, który ma być kręcony niedługo po zamachu.
O co mu chodzi? Żeby ciągle być w telewizorze? Aż tak duże parcie na szkło?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)