Chamska dziennikarka, pederasta, chłopiec z PO, obrzydliwa baba i ... Poseł Wipler.
Dlaczego piszę poseł z dużej litery? Bo przy niektórych nazwiskach słowo to brzmi dumnie. Mimo całej zgrai idiotów i ubijaczy piany trafiają się takie perełki jak nowy nabytek PIS-u.
Poseł Wipler błyszczy zarówno gdy trzeba dyskutować o gospodarce jak i wtedy gdy dyskutuje się z osobami trzymającymi piwniczny poziom dyskusji a może nawet intelektu.
W dzisiejszym programie „to był dzień” chamska dziennikarka nie miała problemów z tym, że przedstawiciel pederastów (Rozenek bodajże) przekrzykiwał innych dyskutantów i głosił ,że kościół to głównie pedofile. Obrażać mógł w ten sposób zarówno księży jak i nas – członków tego kościoła. Wyżej wymieniona dziennikarzyna nie miała problemów gdy posłanka Senyszyn (tu już z małej litery) wtórowała reprezentantowi zboczeńców w sejmie przekrzykując Posła Wiplera i mówiąc o kościele katolickim rzeczy których nawet nie będę tutaj przytaczał. Pani dziennikarka słynąca z obrażania innych osób na twiterze miała jednak problem gdy Poseł Wipler stwierdził, że poglądy pani Senyszyn są obrzydliwe i głosząc je sama jest obrzydliwa.
A ja tylko napiszę:
Tak trzymać Panie Pośle! Robi Pan cholernie dobrą robotę!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)